Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konik. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 czerwca 2022

Trochę pluszowych zabawek

Cześć! Witajcie moi drodzy, ostatnio zdarzyło mi się parę razy odkupić od kogoś włóczkę Dolphin w dobrej cenie. Różne kolory, a nawet różne grubości, bo na przykład ktoś się wyprowadzał i potrzebował szybko pozbyć się włóczek, to ja przygarnę - czemu nie :)
U mnie wszystko się przerobi. Żeby tylko doba była odrobinę dłuższa, to byłoby extra. Mam już do przerobienia parę kilogramów włóczki, a to niechybnie zbliża się czas powrotu na etat... 


Nieodmiennie marzę o tym, żeby dało się żyć, zarabiać na swojej pasji, żeby robić to co się kocha i żeby to była moja praca, ale obawiam się, że...nie w tym życiu.


Wracając... parę wpisów temu był zestaw konik+miś, a dziś mam do pokazania zestaw konik+lew. Bardzo dużo zrobiłam w ostatnim roku koników, ale raczej tych ze zwykłej włóczki a nie pluszowej. 
Tutaj trochę napracowałam się z tymi pętelkami! Ale jednocześnie nabieram też wprawy w ich wrabianiu. Choć za tym nie przepadam, to efekt jest wart wysiłku. 


Lew jest z bezpłatnego wzoru. Natomiast konik pochodzi od My Krissie Dolls, jest to wzór na mini konika. 
Koń ma na siedząco jakieś 23 cm, a lew ma 20 cm, ale na stojąco. 
Włóczka Himalaya Dolphin Baby kolor beżowy 342 i brąz 337. Szydełko 3,25 mm. 


Tak w międzyczasie, kiedy czekałam na brązową włóczkę, bo brakło mi na nogi i ręce konika, zrobiłam misiunię. Misia dostała nawet imię - to misia Basia. Nie wiem, jak ja to zrobiłam, ale wyszło mi z około 10, tylko jedno jej zdjęcie. Chyba aparat nie ogarnął tego ciemnego koloru.
Wzór bezpłatny dostępny TUTAJ.

Basia ma około 20 cm wysokości. Zrobiłam ją szydełkiem 3 mm, oczka 10 mm. 
Są tu użyte dwa rodzaje włóczki. Na ciałko jakaś resztka Himalaya Dolphin Fine nr 517. Sukienka natomiast to Himalaya Velvet (kolor 005) - troszkę cieńsza, ale bardziej błyszcząca od wymienionej wcześniej. 


Kolejny misiak, który był przerywnikiem pomiędzy robieniem lalek powstał z włóczki Alison&Mae Velvet. Ona jest dość ciężka i większy miś z niej jest trochę toporny, ale mały jest spoko. Trzeba go niedużo wypychać. Włóczkę przerabiałam szydełkiem 3,75 mm. 
Misio ma około 20 cm. Chustka zrobiona z Bravo Color.
Nie jestem do końca pewna, bo nie zapisałam sobie, ale chyba korzystałam z tego darmowego wzoru


Moje maleństwo skończyło rok! Imprezy nie było, bo nie miał kto na nią przyjść. Mieszkamy z daleka od rodziny, co ma swoje dobre i złe strony (przeważają te dobre :)).

Trochę niepewnie, ale chodzi :)



Lecę, bo padam na twarz... do zobaczenia!






Kasia

 

piątek, 26 marca 2021

200 wpis! Konik Mieszko

 Witajcie kochani! Dziś wpis nie pierwszy lepszy, a jubileuszowy! Tak to już 200 postów pojawiło się na blogu. Z przerwami, co prawda, ale publikuję w tym miejscu od czerwca 2014 roku. 
Pamiętam jak dziś wpis numer 100 z końca grudnia 2015 roku, pokazywałam w nim Krówkę Matyldę. Po powrocie do pracy częstotliwość publikacji zapewne spadnie, ale nastąpi to najwcześniej za rok, więc jeszcze trochę tu zostanę ;)


Dzisiejszy bohater - konik o imieniu Mieszko już raz pojawił się na blogu. Miał troszkę inną kolorystykę, tutaj kolory wybrała klientka. 


Wzór posiadam już od dawna, ostatnio takiego konika robiłam co prawda parę lat temu, ale wszystkie zakupione wzory skrzętnie przechowuję :) Wzór do kupienia TUTAJ - na stronie autorki. Warto go kupić, bo można z tego samego schematu wyczarować również jednorożca, czy zebrę. 


Konik wychodzi spory - w moim przypadku to około 23 cm na siedząco. 


Grzywa i ogon są wrabiane - włos po włosku - nie da się tego przeskoczyć :) W ogonie rozkręciłam moją 3-nitkową włóczkę, żeby nadać mu puszystości. Natomiast jeśli chodzi o grzywę to nie robiłam tego, bo wrobiłam dużo włosów i wyszłaby szopa jak nic :) 


Technikalia : 

Użyłam włóczki Kotek, polskiej firmy Arelan, oraz szydełka 3 mm Clover. 

Kolory: 
Ciało: brąz 3-2231 + biały + beż 17-2243
Grzywa: beż 17-2243  
Dodatkowo czarny i niebieski 32-2211.

Tak poza tym, to znowu kupiłam wzór na chustę, a że potrzebny jest na nią motek który ma długość 1200 metrów, no to musiałam taki zakupić. A że nie mogłam się zdecydować, który kolor wybrać, to wzięłam dwa :)
Tym razem będę testować włóczkę od Zakręcone Motki. Muszę powiedzieć, że dostawa naprawdę ekspresowa! Zamówiłam w sobotę w nocy, a paczkę dostałam w czwartek. Do tego dostałam wzór na chustę. 

Kolorki są z kolekcji wiosennej - kupione były w promocji, czy Wam też ten z prawej kojarzy się z bzem i fiołkami? :)

A tutaj królisia numer 6 i 7 - tyle ich zrobiłam w ostatnim czasie. 
Uff, te nie doczekały się nawet lepszego zdjęcia, bo skończyłam je późnym wieczorem, a rano już pojechały do nowego domku. 

Teraz pracuję nad sowami - mam zrobić dwie. W końcu coś innego! A wzór wymagający, więc moja kreatywność ma pole do popisu :)

Powstaje też nowa chusta, w kolorach fuksja/róż/pistacja/morski/butelkowy. Wzór pewnie wielu osobom znany ;)
Wybrałam taki bardziej ażurowy, może wyjdzie mi trochę większa niż ostatnio. 



Mimo 8 miesiąca ciąży zdarza nam się wychodzić na dłuższe spacery. Ostatnio trzy godziny spędziliśmy na świeżym powietrzu - było cudownie :)




Do zobaczenia wkrótce,





Kasia