Otrzymałam dziwne zamówienie, miałam zrobić donuty, ale żeby były naturalnej wielkości. Te z wzoru TUTAJ wychodzą maleńkie, jakieś 6 cm średnicy. Musiałam więc wzór nieco zmodyfikować :)
Zrobione z włóczki Kotek i na jednym polewa jest zrobiona z Himalaya Everyday ( ta różowa ).
Ten niebieski szkrab to właśnie donut ze wzoru, który podawałam powyżej.
Pozostałe są już rozpoczynane od większej liczby oczek...
Przyszywanie koralików TOHO 11o to nie lada wyzwanie, bo przechodzą tylko przez igłę do koralików i to nią musiałam operować :)
Do szycia to ona się nie nadaje :)
Kolejna nasza wyprawa i znów śnieg :) A co tam, zima w końcu...
Kocham, uwielbiam jodły i jodłowy las :) A zwłaszcza zimowy... A szczególnie przed świętami :)
Pokrywa śnieżna tego dnia (4 grudnia) wynosiła około 20 cm. Wieczorem, kiedy wracaliśmy zbierał już mrozik i było -10.
Taką zimę to ja rozumiem, a przez ostatnie dwa dni z kolei pada nocą deszcz i rano jest idealne lodowisko. To cud, że udało nam się w jednym kawałku dotrzeć pieszo do przedszkola...
W następnym wpisie pokażę ozdoby choinkowe, nie wszystkim zdążyłam zrobić zdjęcie, tak szybko mnie opuszczają :)
Ale spieszę się, bo tydzień przed świętami chcę mieć już wolne, mam momentami kryzys, że nie mogę patrzeć na szydełko, bo bolą mnie już palce... Jednak muszę skończyć, to co obiecałam :)
Coraz bliżej święta...
Mój ukochany LemON :)

