Pokazywanie postów oznaczonych etykietą donuty szydełkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą donuty szydełkowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 grudnia 2016

Donuty

Witajcie :) Dziś chciałam pokazać Wam moje smakowitości :)
Otrzymałam dziwne zamówienie, miałam zrobić donuty, ale żeby były naturalnej wielkości. Te z wzoru TUTAJ wychodzą maleńkie, jakieś 6 cm średnicy. Musiałam więc wzór nieco zmodyfikować :)


Zrobione z włóczki Kotek i na jednym polewa jest zrobiona z Himalaya Everyday ( ta różowa ).
Ten niebieski szkrab to właśnie donut ze wzoru, który podawałam powyżej.
Pozostałe są już rozpoczynane od większej liczby oczek...


Przyszywanie koralików TOHO 11o to nie lada wyzwanie, bo przechodzą tylko przez igłę do koralików i to nią musiałam operować :)
Do szycia to ona się nie nadaje :)


Paseczki i szlaczki są przyklejone klejem Magik. Najpierw robiłam wymyślony szlaczek na donucie, potem przyklejałam włóczkę i oczywiście musi wyschnąć. A trzyma się nieźle, jeśli donuty mają być tylko ozdobą, to bez problemu pewnie będzie na lata :)

Kolejna nasza wyprawa i znów śnieg :) A co tam, zima w końcu...




Kocham, uwielbiam jodły i jodłowy las :) A zwłaszcza zimowy... A szczególnie przed świętami :)
Pokrywa śnieżna tego dnia (4 grudnia) wynosiła około 20 cm. Wieczorem, kiedy wracaliśmy zbierał już mrozik i było -10.
Taką zimę to ja rozumiem, a przez ostatnie dwa dni z kolei pada nocą deszcz i rano jest idealne lodowisko. To cud, że udało nam się w jednym kawałku dotrzeć pieszo do przedszkola...

W następnym wpisie pokażę ozdoby choinkowe, nie wszystkim zdążyłam zrobić zdjęcie, tak szybko mnie opuszczają :)
Ale spieszę się, bo tydzień przed świętami chcę mieć już wolne, mam momentami kryzys, że nie mogę patrzeć na szydełko, bo bolą mnie już palce... Jednak muszę skończyć, to co obiecałam :)

Coraz bliżej święta...


Mój ukochany LemON  :)

środa, 10 czerwca 2015

Ostatnia prosta przed Jarmarkiem Antoniańskim

     Oj kiepsko ze mną ostatnio... Łapanie wszelkich infekcji przechodzi u mnie już w poziom hard. Córcia zakaszle kilka razy, a to ja jestem chora :/

     Jeszcze w tamtym tygodniu udało mi się zrobić kilka rzeczy na Jarmark Antoniański, który już w tą niedzielę! Dowiedziałam się dziś, że nie ma wyznaczonych miejsc dla poszczególnych rękodzielników, tylko miejsce trzeba sobie zaklepać. Jarmark jest od 8, ale myślę, że niektóre kobitki już o 6 tam będą żeby mieć najlepsze miejsca... Eh tam ,ja wole się wyspać hi hi :P Jak mam coś sprzedać to i bez najlepszego miejsca mi się uda :)

     Zrobiłam kolejną porcję światełek LEDowych. To pomysł mojego męża, ja postanowiłam go zrealizować i jestem nawet zadowolona z efektu ;)




     Użyłam prostego wzoru, górę wymyśliłam, dołożyłam wstążkę ;)


     Żeby nie było nudno robię coś z włóczki i z kordonka... Z włóczki, oczywiście z Kotka, zrobiłam donuty :) Wzór znajdziecieTUTAJ ;)



     Docelowo będą breloczkami, jednemu już nawet przypięłam łańcuszek i kółeczko, mam nadzieję, że reszcie też zdążę dorobić przed niedzielą :P

     I jeśli chodzi o przygotowania do Jarmarku to już je zakończyłam ponieważ pracuję nad dość sporym zamówieniem, na którego realizację mam mało czasu :)

     Jednak na wycieczkę zawsze znajdziemy czas ;) Pokażę Wam kilka zdjęć z tej niedzielnej, a mam jeszcze jedną zaległą, którą pochwalę się następnym razem ;)

     Poszliśmy żółtym szlakiem z Folusza do rezerwatu ,,Kornuty".



     Mało ludzi, mimo pięknej pogody, a szkoda bo jest co oglądać ;)









                     Przepraszam za taką ilość zdjęć, ale jestem dumna ze swojej fotorelacji :P Jak kupię sobie lepszy aparat to dopiero będzie zabawa :D