Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunny girl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunny girl. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2024

Słodka królisia w różu

Cześć! Mam już chyba z 6 zaległych maskotek do pokazania i chyba zacznę wrzucać po kilka w jednym poście. Chociaż nie lubię tego robić, ponieważ później ciężko mi znaleźć niektóre... 
Zastanowię się, bo nie mam po prostu czasu na pisanie postów. Kiedy byłam w ciąży i z małym dzidziusiem siedziałam w domu, to spokojnie jeden, czy nawet dwa posty tygodniowo dałam radę ogarnąć, a teraz jeden na miesiąc...


Bardzo lubię wzory od Sarah Hooks And Loop i nawet robiłam już bodaj dwa rodzaje króliczków i laleczkę. To kolejna cudna postać. Co prawda miała to być królisia wróżka, ale jakoś totalnie nie pasowały mi te skrzydełka. Tutaj jest dużo falbanek, dodatków i te skrzydła to już byłoby za dużo.


Czasami zapomnę zanotować jakie użyłam kolorki, ale widzę, że tutaj w moich zapiskach mam... 
Oczka 12 mm. Całość to włóczka Yarn Art Jeans. Ciałko w odcieniu 07, a sukienka odcień 36. Pozostałe kolory, to najczęściej jakieś resztki, pozwijane w kuleczki bez etykiety.


Tak jak zawsze używałam szydełka 2,25 mm. Przy tych falbankach była masa roboty :)



Królisia wyszła wysoka na 22 cm. Uwielbiam takie słodkie, cukierkowe projekty i jakoś zawsze wychodzą mi wtedy ładne zdjęcia. Może bardziej się przykładam? :) 


 
Zaczął się taki jesienny vibe. Są kasztany, kolorowe liście, a ja 2 października zaczynam dwutygodniowy urlop... w końcu! Jesień to moja ulubiona pora roku i lubiłam ją jeszcze zanim zaczęło istnieć stwierdzenie "jesieniara".


Nasza Alcia poszła do przedszkola i wiecie co? pokochała je od pierwszego razu! Nie było płaczu, nie ma ciągnięcia jej na siłę rano do szkoły... Ona biegnie, że by szybciej tam być. Jeśli o to chodzi to chyba mam szczęście, bo jak patrzę jak się inne matki męczą, to aż mi ich szkoda.



Do zobaczenia!



Kasia

środa, 30 sierpnia 2023

Lilka w odcieniach czerwieni

Cześć,witajcie! Jak przejrzałam bloga w poszukiwaniu królisi Lilki, to tak zauważyłam, że co roku, praktycznie o tej samej porze (w czasie wakacji) wracam do tego wzoru. Tym razem postawiłam na ciepłe barwy. 
 

Wzór na królisię jest autorstwa Tatiany Kostochenkovej, można go obecnie kupić na Ravelry. Pani jest Rosjanką, więc generalnie nie polecam... ja zakupiłam ten wzór już parę lat temu, ale teraz nie kupuję nic od Rosjanek. Dziewczyny mają takie parcie na zarobek zagranicą, że najczęściej zakładają konta bankowe na przykład w Kazachstanie i już nie są Rosjankami... Trochę to śmieszne, że dla pieniędzy wyrzekają się swojej narodowości.

Królisia mierzy 28 cm, nie stoi samodzielnie, ale siedzi z podparciem. Użyłam szydełka 2,25 mm. Oczy 10 mm. 

Cała maskotka powstała z włóczki Yarn Art Jeans. Ciałko kolor 07, sukienka i buty to 85 - pomrańczowy, oraz bordo nr 66. Bluzeczka to brzoskwiniowy - 23.

Jak skończyłam tę królisię, to dostałam zamówienie na kolejną taką samą, więc mam dwie identyczne. Czekają jeszcze na wysyłkę. 

Powiem jeszcze dwa słowa o odcieniach włóczki. Otóż różni się ona bardzo często w poszczególnych partiach. Jeśli chodzi na przykład o tę włóczkę o numerku 07 Yarn Art Jeans. Mam już trzy różne odcienie. Jeden jest taki troszkę ciemniejszy, drugi bardziej sprany... Doszłam do wniosku, że bez sensu jest robienie zapasów. Bo wyobraźmy sobie, że mam taką właśnie włóczkę z szuflady, kupioną dość dawno temu, zaczynam coś z niej robić i jednak mi zabraknie... Dokupię ten sam kolor i okazuje się, że jednak się różni i co wtedy? 
Podobnie miałam dosłownie dzisiaj z włóczką Hiamlaya Dolphin Baby. Problem dotyczy zwłaszcza odcieni beżu, czy brązu. 


 No i mamy koniec wakacji. Muszę przyznać. że starsza córka bardzo dużo pomaga mi w opiece nad maluchem (tym maluchem, który ma już ponad dwa latka). Czasami jak muszę skończyć jakiś szydełkowy projekt, czy ugotować obiad, to zajmie się nią, pobawią się. A ja mam choć chwilkę dla siebie. Często mam wrażenie, że je zaniedbuję i poświęcam im za mało czasu... ot takie dylematy matki na etacie, pewnie znacie to doskonale. Ale wiem, że ten czas już się nie wróci, że dorosną i wyfruną z gniazda, a ja będę wtedy żałować, że spędziłyśmy razem za mało czasu...


 

Do zobaczenia wkrótce!



Kasia

niedziela, 12 marca 2023

Królisia Lola


Dzień dobry! Myślę, że dwa-trzy posty miesięcznie to max, który udaje mi się wykrzesać z siebie, po powrocie do pracy na etacie. Nie mogę narzekać, bo cały czas robię coś na zamówienie. Zarabiam w ten sposób na prywatne wizyty u dentysty, bo na NFZ to wcześniej zepsują się wszystkie, niczym doczekam się na wizytę. A prywatnie choć trzeba zapłacić, to jest to całkiem inny wymiar leczenia. Przede wszystkim znieczulenie. Ile lat chodziłam na NFZ to tylko jeden raz zostałam znieczulona, a było to dawno temu...


Ale wracając do bardziej przyjemnych tematów... byłam prze szczęśliwa, że mogłam po dość długim czasie wykonać królisię Lolę. Ostatni raz robiłam ją w ilości trzech sztuk aż dwa lata temu! Możecie je zobaczyć TUTAJ. 


Wtedy zrobiłam je z włóczki Kotek, ale zrezygnowałam z niej już jakiś czas temu przez spore braki w dostępnej kolorystyce. Wersja, którą widzicie na zdjęciach została wykonana z włóczki Yarn Art Jeans. 

Korzystałam z bezpłatnego (po zalogowaniu) wzoru dostępnego na stronie amigurumi.today. Jest prosty a efektowny :) Królisia z tego wzoru wykonana szydełkiem 2,25 mm mierzy u mnie około 30 cm z uszami.

Na ciałko użyłam włóczki Yarn Art Jeans nr 07. Sukieneczka to biały (wolę Alize, bo jest miększa), różowy 42, oraz miętowy 79. 

To cud, że moja Ala dała mi napisać cały post :) W sumie i tak odrywała mnie od tej czynności trzy razy :) 
Ostatnio miałam 4 dni wolnego (zeszłoroczny urlop) i myślałam sobie, ile ja rzeczy zrobię. Poszydełkuję i w domu sobie porobię...  No w domu ogarnęłam, ale jeśli chodzi o szydełkowanie, to udało mi się zrobić zaledwie elementy do jednej maskotki... Później dwa dni ją zszywałam, ale to już po pracy. 


 Ja wreszcie zrobi się jaka taka pogoda, a dzieciarnia przestanie smarkać to trzeba ruszyć trochę w teren, bo cała zima w domu, to nie dla mnie :) 
Od grudnia każdy weekend jest brzydki, albo pada, albo jest zimno i jeszcze do tego wieje. Czekam z niecierpliwością na wiosnę! 


Bywajcie zdrowi! Do zobaczonka ;)




Kasia

piątek, 17 czerwca 2022

Królisia Lilka w nowej wersji

Cześć, cześć! Tak się składa, że najczęściej dostaję zlecenia na misie i króliki. Królisię Lilkę prezentowałam Wam już raz, prawie rok temu!
Tamta była zrobiona z włóczki Kotek, a ta dzisiejsza jest zrobiona z Yarn Art Jeans. 
Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy. 


Włóczkę Jeans przerabiam szydełkiem 2,25 mm więc zasadnicza różnica to wielkość. Tamta zeszłoroczna królisia miała z uszami 38 cm, a ta ma 32 cm. 


Poza tym, maskotki z włóczki akrylowej są na początku dość twarde, ale potem robią się wiotkie, miękkie. Natomiast z Jeansu od razu są miękkie. 


Życzeniem klientki było, żeby maskotka - mimo, że to prezent dla dziewczynki - nie była różowa. I tak powstało połączenie mięty, butelkowej zieleni i żółtego (tak, to żółty, tylko nie zauważyłam, że ktoś przestawił w aparacie temperaturę barwową i wszystko wyszło "zimne"). Guziczki, które są na bucikach mają czerwone kropeczki, więc przyszyłam je odwrotnie (kropeczkami do środka), bo jakoś czerwony mi tu nijak nie pasował. 

Technicznie: 

Jak wspomniałam użyłam szydełka 2,25 mm. Oczka 12 mm czarne. 

ciałko: beż 05
bluzka: miętowy 63
sukienka i buty: szmaragd 79 i żółty na którym nie było metki :)

Wysokość z uszami to 32 cm. 


 I jak Wam się podoba? Którą wolicie?  

Mam do opisania kilka maskotek, tylko kurczę... trochę brakuje mi czasu! Ostatnio malutka dużo chodzi, mało śpi, chce się bawić - wiadomo :) 
I tak, jak miałam dwa razy w ciągu dnia chwilkę na szydełko, tak teraz mam jedną - bo śpi tylko raz. W nocy też nie mogę, bo późno chodzi spać. 
Dlatego każdą wolną chwilę poświęcam na szydełko, a wpisy kiedyś nadrobię ;)


Miłego weekendu!



Kasia

poniedziałek, 28 marca 2022

Królisia baletnica wielki powrót

Dzień dobry! Oj dawno nie robiłam takiej królisi. A w ubiegłym roku w moim domowym zaciszu powstało ich całkiem sporo! Była królisia w niebieskiej sukience, była w bordowej, jeszcze gdzieś zapodziałam taką w żółtej. A! no i jeszcze były trojaczki ;) 
Wrzucę Wam na końcu zdjęcia trojaczków. 


Korzystałam z bezpłatnego wzoru, ale go zmodyfikowałam, żeby dorobić sukienkę taką falbaniastą jak mi się podoba. Wzór znajdziecie tutaj, a w którymś wpisie o króliczkach już podawałam sposób modyfikacji, ale nie chce mi się tego drugi raz pisać. 


Moja królisia, razem z uszami mierzy 35 cm. Używałam szydełka 2,75 mm i włóczki Kotek polskiego producenta. 
Wydaje mi się, że wyszła ładniejsza od tych które robiłam w ubiegłym roku. 


Technicznie:

ciałko: beż 17-2257
majtki: wrzos 27-2221
sukienka: czerwony 4-2226
Biała falbanka jest z Yarn Art Jeans, bo mam mało włóczki Kotek w tym kolorze i trochę oszczędzam ;) 


A na koniec dorzucam jeszcze zdjęcia innych króliczek z tego wzoru. Dla jednej Pani zrobiłam już 4 takie baletnice ;) 



I jak? widzicie różnice? Jednak człowiek cały czas się uczy nowych rzeczy i próbuje ulepszać jakoś, dopracować detale moich maskotek. 


Do szybkiego zobaczenia :)



Kasia

 

sobota, 28 sierpnia 2021

Królisia Lilka

Witajcie kochani! Chyba muszę zmienić nazwę bloga na coś z ,,króliczkiem". Na przykład "kolorowe kóliczkowe". To żart oczywiście, ale dziś przychodzę do Was z kolejnym królikiem. Ta urocza dziewczynka ma na imię Lilka. 


Wzory Tatiany Kostochenkovej bardzo przypadły mi do gustu. Już wykonałam kilka zabawek z jej schematów i nie dość, że zwyczajnie są w moim stylu, to w dodatku są świetnie rozpisane. Tylko niestety nie są tanie...


Lilka ma razem z uszami 38 cm wzrostu. Wykonałam ją z włóczki Kotek, szydełkiem 3 mm. 


Zwykle gotowe maskotki kładę sobie na regale z książkami w pokoju i spoglądam na nią przez kilka dni. A to przy okazji usypiania dziecka, a to znów kiedy przechodzę zatrzymam się na kilka sekund by się jej przyjrzeć. W ten sposób zwykle wychwytuję i poprawiam wszelkie niedociągnięcia i niedoskonałości. Lilka na przykład miała krzywo wyszyte rzęsy. Jak ją zrobiłam to nie widziałam tego, dopiero zauważyłam po paru dniach :) 



Technicznie: 

ciałko: beż 17-2207
sukienka + buty + kokardki: seledyn 25-2221
                                                 wrzos 27-2222
                                                 wrzos 27-2207
Oczy 12 mm czarne.


Z resztki musztardowej włóczki zrobiłam lwa. Użyłam szydełka 3,5 mm i wyszedł mniejszy niż poprzednie lewki. Ten okaz ma 19 cm wysokości. 


Dostał też inne oczka - takie jasno brązowe. Zdecydowałam się też na użycie brązowego koloru na wyszycie detali, a nie czarnego jak poprzednio. Efekt oceńcie sami :)
Na pewno jest ciut inny. 


Robi się też powoli nowa chusta :) A właściwie nie tak powoli, bo bardzo szybko jej przybywa! Super wzór sobie wybrałam i kupiłam, nie ma w nim ani jednej puffki! Czasami trzeba sobie odrobinę odmienić. Mam nadzieję, że dzięki temu, że nie ma włóczkożernych puffek, to w końcu wyjdzie mi jakaś większa chusta :)
 

To chyba tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że Lilka się komuś spodoba i szybko znajdzie nowy domek, bo nie mam gdzie magazynować maskotek :)



Do zobaczenia wkrótce,



Kasia

niedziela, 25 kwietnia 2021

Króliczkowe trio

Witajcie! Zajęło mi to ponad tydzień, bo miałam sporo innych rzeczy na głowie, ale są! Ostatnie zamówienie to trzy takie same królisie, które różnić się miały tylko kokardkami. Oczywiście, jeśli się przyjrzeć to buźka każdej jest inna - taki urok rękodzieła :) 


Korzystałam z wzoru od amigurumi.today. Taką królisię już miałam okazję Wam pokazywać, miała na imię Lola ;)

Razem prezentują się na prawdę uroczo. Wzór też bardzo wdzięczny, dobrze rozpisany. Z uszami mają jakieś 33 cm wysokości.

Wykonane z włóczki Kotek, szydełkiem 3 mm.

Ciałko: beż 17-2243
Sukienka i dodatki: seledyn 25- 2218, różowy 19-2236, oraz biały. 
Oczy bezpieczne 12 mm czarne.



 Zrobiłam też wielkanocnego królika - tak, już dawno po świętach, ale takie było zapotrzebowanie, więc... Wzór trochę łączony, ciałko, ręce i nóżki są z tego wzoru , natomiast uszy z tego wzoru. 
Wykonany z Kotka, szydełkiem 3 mm. Jego wysokość, razem z uszami to 10 cm. 


A co poza tym? Robię sobie powolutku kolejną chustę... Choć boję się, to chcę mieć już z głowy poród i zacząć wreszcie normalnie się ruszać, wrócić do aktywności, bo chociaż lubię siedzieć i szydełkować, to kocham wędrówki. Czuję się trochę jak więzień, a jestem już taka ociężała, że choćbym chciała to nie dam rady wędrować. 
Terenowa bryka dla dzidzi już zakupiona, więc może na wakacjach uda się coś podziałać :)


Trzymajcie się zdrowo!



Kasia