Trochę mi wstyd, ale nie mam czym się pochwalić :( To znaczy cały czas coś robię, ale to jest na prezent i po prostu musi być cicho sza :) Mogę pokazać kilka kolejnych motylków, które robiłam w sumie na festyn sierpniowy, ale kilka już pofrunęło do nowego domu, więc ich produkcja nie jest jeszcze zakończona :)
Miałabym Wam jeszcze parę fajnych rzeczy do pokazania, ale zgubiłam czytnik kart micro :/ Zawsze coś muszę zgubić...
Moja córeczka chodzi od początku maja do przedszkola. Ona jest szczęśliwa i ja też :D Od początku absolutnie nie płakała za mną, choć szczerze mówiąc myślałam, że dziecko tak długo karmione piersią (2 lata) jest bardzo przywiązane do mamy, a tu proszę :) Jak chce do łazienki to woła Panią, trudno ją wyciągnąć z przedszkola. Nie zostawiam jej na długo, jest tylko 2 do 2,5 godziny. Myślę, że tyle wystarczy, bo ona ma dopiero dwa i pół roku, więc ma jeszcze czas na siedzenie w przedszkolu, po wakacjach może pozwolę jej zostawać dłużej.
Mój czas zajmuje także grządka, Niunia chętnie pomagała przy sadzeniu i sianiu warzyw i kwiatków, ale kiedy przyszedł czas na okopywanie to jej się nudzi :)
Ja zmykam poszydełkować przy kawce korzystając z czasu wolnego ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle na szydełku. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 maja 2015
wtorek, 12 maja 2015
Wiosenne motyle
Witajcie :) Czekając na dostawę włóczki postanowiłam zrobić kilka drobiazgów na festyn na który prawdopodobnie pojadę w sierpniu. Powstanie na pewno kilka większych rzeczy, ale zdecydowanie stawiam na drobiazgi, bo dużo osób chce mieć jakąś pamiątkę z festynu. Na pierwszy ogień poszły motylki :)
Fajnie się go robi, najbardziej kłopotliwa jest zmiana kolorów, ale wzór jest bardzo wdzięczny :)
Oczywiście w mojej wersji musiałam coś pozmieniać, bo nie byłabym sobą ;) Mam dużo więcej motylków, jednak muszę poczekać żeby zrobić im zdjęcie ponieważ zepsułam (albo córcia zepsuła) kartę do aparatu. Komputer ją czyta, a aparat nie :/ Jutro kupię nową :)
A dostawy włóczki też się doczekałam :)
Nie mogłam się powstrzymać żeby nie kupić sobie kilku innych drobiazgów: szydełko 7 i 8 mm, bo największe jakie do tej pory miałam to 6 mm, druty - choć biegła w ich używaniu nie jestem, ale będę ćwiczyć ;) Kordonek Snehurka cieniowany ma fajne kolory, bardziej mi się podoba niż Kaja :)
Na próbę wzięłam słynna włóczkę Anty Pilling - jest mięciutka i bardzo mi się spodobała. Rozczarowała mnie troszkę włóczka Cotton Soft - dla mnie za cienka, prawie jak kordonek, ale mam już na nią pomysł. Jeans już użytkuję ;)
A mój mały Włóczkowy Potworek miał ogromną chęć do pozowania ;)
Wszystko musiała wyprzytulać ;) Lubi pocierać policzek włóczką, sprawdza miękkość :)
Fajnie się go robi, najbardziej kłopotliwa jest zmiana kolorów, ale wzór jest bardzo wdzięczny :)
Oczywiście w mojej wersji musiałam coś pozmieniać, bo nie byłabym sobą ;) Mam dużo więcej motylków, jednak muszę poczekać żeby zrobić im zdjęcie ponieważ zepsułam (albo córcia zepsuła) kartę do aparatu. Komputer ją czyta, a aparat nie :/ Jutro kupię nową :)
A dostawy włóczki też się doczekałam :)
Nie mogłam się powstrzymać żeby nie kupić sobie kilku innych drobiazgów: szydełko 7 i 8 mm, bo największe jakie do tej pory miałam to 6 mm, druty - choć biegła w ich używaniu nie jestem, ale będę ćwiczyć ;) Kordonek Snehurka cieniowany ma fajne kolory, bardziej mi się podoba niż Kaja :)
Na próbę wzięłam słynna włóczkę Anty Pilling - jest mięciutka i bardzo mi się spodobała. Rozczarowała mnie troszkę włóczka Cotton Soft - dla mnie za cienka, prawie jak kordonek, ale mam już na nią pomysł. Jeans już użytkuję ;)
A mój mały Włóczkowy Potworek miał ogromną chęć do pozowania ;)
Wszystko musiała wyprzytulać ;) Lubi pocierać policzek włóczką, sprawdza miękkość :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
