Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliczek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2025

Królik Romeo ze wzoru Miś & Spółka


Trochę to straszne, ale zdjęcia do tego posta wczytałam sobie na bloga 23 września... O ile na szydełkowanie zawsze znajdę choć pół godzinki, to zawsze brakuje  mi motywacji, żeby usiąść i coś napisać.


Wzór na tego uroczego króliczka jest autorstwa Miś & Spółka do kupienia na Etsy. Mój króliczek wykonany szydełkiem 2,25 mm z włóczki Yarn Art Jeans mierzy 25 cm razem z uszami. 


Ciałko to beż o numerze 05. Spodenki to chyba są z tego ciemniejszego odcienia brązu, czyli obstawiam, że nr 70. Użyłam oczu 12 mm. 
Kurki nie przyszywałam do królika.


Króliś nie czekał zbyt długo na nowy dom :) Niestety spotkało mnie ostatnio trochę przykrych sytuacji, jeśli chodzi o zamówienia... Po opublikowaniu moich misiów na jednej z grup szydełkowych odezwało się do mnie bardzo dużo osób, które chciały podobne misiaczki zamówić. Jedna Pani w ogóle się do mnie nie odezwała jak napisałam jej, że skończyłam 3 misie, które zamówiła. Druga całkiem mnie zablokowała, choć wcześniej bardzo długo pisałyśmy o szczegółach, nie mogła się zdecydować na wzór i kolory. Kolejna Pani oznajmiła mi, że albo wyślę jej misie za pobraniem (czego nigdy nie robię), albo on całkiem rezygnuje...
No i tak z tych kilkunastu zamówionych maskotek zostało ze mną coś koło 7 sztuk...


 A już gwoździem do trumny była Pani, która stwierdziła, że różowy nosek u króliczka jest niemęski i powinnam się domyślić, że skoro ona zamawia go w kolorze szarym, to nosek powinien być stonowany - na przykład ciemnoszary... Ręce mi opadły. A na koniec jeszcze mi pisze, żebym włożyła kawałek szarej nitki do paczki to ona sobie ten nos przerobi. 

Chyba muszę sobie zrobić małą przerwę od szydełkowania, bo takie jazdy niszczą mi psychikę i zniechęcają do dalszej pracy :(

Tutaj treści na pewno nie zabraknie, bo trochę mi się uzbierało maskotek do pokazania :)


Do zobaczenia!



Kasia

niedziela, 12 marca 2023

Królisia Lola


Dzień dobry! Myślę, że dwa-trzy posty miesięcznie to max, który udaje mi się wykrzesać z siebie, po powrocie do pracy na etacie. Nie mogę narzekać, bo cały czas robię coś na zamówienie. Zarabiam w ten sposób na prywatne wizyty u dentysty, bo na NFZ to wcześniej zepsują się wszystkie, niczym doczekam się na wizytę. A prywatnie choć trzeba zapłacić, to jest to całkiem inny wymiar leczenia. Przede wszystkim znieczulenie. Ile lat chodziłam na NFZ to tylko jeden raz zostałam znieczulona, a było to dawno temu...


Ale wracając do bardziej przyjemnych tematów... byłam prze szczęśliwa, że mogłam po dość długim czasie wykonać królisię Lolę. Ostatni raz robiłam ją w ilości trzech sztuk aż dwa lata temu! Możecie je zobaczyć TUTAJ


Wtedy zrobiłam je z włóczki Kotek, ale zrezygnowałam z niej już jakiś czas temu przez spore braki w dostępnej kolorystyce. Wersja, którą widzicie na zdjęciach została wykonana z włóczki Yarn Art Jeans. 

Korzystałam z bezpłatnego (po zalogowaniu) wzoru dostępnego na stronie amigurumi.today. Jest prosty a efektowny :) Królisia z tego wzoru wykonana szydełkiem 2,25 mm mierzy u mnie około 30 cm z uszami.

Na ciałko użyłam włóczki Yarn Art Jeans nr 07. Sukieneczka to biały (wolę Alize, bo jest miększa), różowy 42, oraz miętowy 79. 

To cud, że moja Ala dała mi napisać cały post :) W sumie i tak odrywała mnie od tej czynności trzy razy :) 
Ostatnio miałam 4 dni wolnego (zeszłoroczny urlop) i myślałam sobie, ile ja rzeczy zrobię. Poszydełkuję i w domu sobie porobię...  No w domu ogarnęłam, ale jeśli chodzi o szydełkowanie, to udało mi się zrobić zaledwie elementy do jednej maskotki... Później dwa dni ją zszywałam, ale to już po pracy. 


 Ja wreszcie zrobi się jaka taka pogoda, a dzieciarnia przestanie smarkać to trzeba ruszyć trochę w teren, bo cała zima w domu, to nie dla mnie :) 
Od grudnia każdy weekend jest brzydki, albo pada, albo jest zimno i jeszcze do tego wieje. Czekam z niecierpliwością na wiosnę! 


Bywajcie zdrowi! Do zobaczonka ;)




Kasia

czwartek, 3 marca 2022

Króliczki - Patryk i Patrycja

Dzień dobry kochani! Pewnie już zauważyliście, że lubię robić pary. Jeśli o mnie chodzi to mogłabym cały czas robić maskotki płci żeńskiej, bo to lubię najbardziej, ale z racji tego, że na płeć męską też jest zainteresowanie, to zrobiłam kolejną parkę - tym razem królików. 
Przedstawiam Wam Patryka i Patrycję.



W sesji tej uroczej parki wzięły udział żonkile, bo zaczęły pojawiać się w sklepach, a nie potrafię jakoś przejść koło nich obojętnie. Fajnie, że już są, gdyż to zwiastuje zbliżającą się wiosnę i też chciałam poczuć jej trochę w moim domu. 


Króliki mają 29 cm wysokości razem z uszami. Korzystałam ze wzoru PengDong Wang. Wzór jest płatny i prócz takiej pary można jeszcze z tego wzoru, tylko mniejszym szydełkiem zrobić im dziecko (jakkolwiek to zabrzmi ;)).


Natrzaskałam im dużo zdjęć, wybaczcie wszystkie mi się podobały i nie mogłam się zdecydować które wybrać. Wykorzystałam sytuację, że tata zabrał Alę na spacer i miałam dobrą godzinę, żeby wymyślać różne scenki. Jak się przyjrzycie to Patryk przychodzi do Patrycji z kwiatuszkiem, delikatnie (tyle ile da radę) przyklęka i być może prosi ją o rękę. A potem są razem, przytuleni i szczęśliwi. Co za historia, mam nadzieję, że uda im się znaleźć wspólny dom, że nie zostaną rozdzieleni. 


Króliki powstały z włóczki Kotek, polskiej firmy Arelan. Użyłam szydełka 2,75 mm. Oczy 10 mm. 

Patrycja:

ciałko: beż 17-2257
sukienka: czerwony 4-2226
buty: brąz 3-2262
buźka: beż 17-2205

Szalik zrobiłam z bardzo fajnego akrylu firmy Schachenmayr Bravo Color 2136, w takie fajne kropeczki. Choć to akryl jest bardzo miły w dotyku. Kupiłam na próbę, bo lubię takie "inne" włóczki na dodatki. Przerabiałam ją szydełkiem 3,25 mm, czyli nieco większym niż maskotkę, ale to dość ciasno przerabiany ścieg.


Patryk:

ciałko: beż 17-2247
buźka: beż 17- 2207
koszulka: seledyn 25-2221
spodnie: niebieski 32-2211
buty: brąz 3-2262

Szalik w tym wypadku powstał z włóczki, którą również zakupiłam z myślą o dodatkach i jest to Yarn Art Jeans Crazy (lubię wszystkie z tej serii, choć faktycznie są trochę szalone - jak wskazuje nazwa) o numerze 313. Nie pamiętam jakie szydełko użyłam do szalika, czyli pewnie takie jak do maskotki, czyli 2,75 mm. 


Myślę, że wyszła całkiem sympatyczna parka :) 

Zbieramy się do wyjazdu na Roztoczę, a w moich tekstach na magurskiewyprawy.pl z pewnością o tym poczytacie, tu też wrzucę jakieś zdjęcia. Jedziemy z dziećmi i jestem trochę przerażona tym jak to będzie wyglądało, zwłaszcza, że pogoda nie zapowiada się najlepsza, ale... bez ciśnienia na zwiedzanie - to ma być wypoczynek :)

Trzymajcie się cieplutko i byle do wiosny!



Kasia

 

środa, 17 listopada 2021

Królisia Emilka

Witajcie! Święta i Mikołajki zbliżają się wielkimi krokami, więc mam trochę pracy. Bardzo mnie to cieszy! Szydełkowanie koników dopracowałam już do tego stopnia, że niektóre elementy robię już bez schematu, a zszywanie to w ogóle pestka - choć zwykle mnie to bardzo męczyło. Pokazuję Wam wszystkich, ale najczęściej pada na tego w kolorze brązowym z beżową grzywą. 
Jest spory problem z dostępnością mojej włóczki w kolorze kremowym, beżowym... Nie wiem jak to będzie, ale zamówiłam już chyba ostatni raz tę włóczkę, bo zwyczajnie kolory, których najbardziej potrzebuję nie ma. 


Wracając, jeszcze przed zamówieniami, które ostatnio zajmują mnie najbardziej zrobiłam królisię. Już raz Wam o niej wspominałam przy okazji Misia Antosia. Po grzywce można poznać, że są zrobione z wzoru od tej samej projektantki ;)

Moja królisia ma na imię Emilka i mierzy sobie razem z uszami 29 cm.


Autorką wzoru jest RoCrochetDesign. Pod nazwą autorki jest link do wzoru. Stwierdziłam, że mam sporo za dużo pomarańczowej włóczki, więc to właśnie z niej zrobiłam sukienkę. Króliki lubią marchewki, więc chyba pasuje jej ten kolor ;) 
Swoim zwyczajem trochę ją wydłużyłam, żeby przykryła królisi pupcię. 


Stokrotkę miałam zrobioną już dawno. Testowałam różne wielkości takiego kwiatuszka, kiedy robiłam lalę Monikę. Powstały 3 sztuki, każda innej wielkości. Dla lali Moniki nadała się chyba ta najmniejsza - tutaj jest ta średnia. 


To jest też fajny pomysł zrobić sobie taką "bazę" różnych aplikacji, czy kwiatuszków, albo kokardek. Tylko... nie wiem kiedy znajdę na to czas :)


Technicznie...

Użyłam szydełka - jak zwykle 3 mm. Włóczka to Kotek. Takie włoski najlepiej robi się właśnie z włóczki akrylowej - innej tak nie wyczeszecie. Po prostu rozkręcam każdą nitkę (składa się z 3 cieńszych) i czeszę szczotką.  
Oczy 10 mm, nosek bezpieczny różowy. 

ciałko: beż 17-2273
uszy: różowy 19-2224
majteczki: różowy 19-2247
buciki: bordo 34-2223
sukienka: oranż 43-2222


 Tak jak pisałam Wam ostatnio kupiłam parę fajnych kawałków materiałów. Na przykład taki cienki welurek z mieniącymi się "lustereczkami". Piekielnie źle się to szyje, ale jest dość efektowne - nawet nie wiem czy nie za bardzo :)
Uszyłam około 10 takich gumek ze sporą kokardą. Pamiętam, że moja mama z różnych resztek materiałów robiła mi takie długie paski z których wiązała dużą kokardę na kucyku. 
Przy długich włosach wygląda to fajnie. 
Jeśli chodzi o takie kokardy, to korzystałam z TEGO FILMIKU z YouTube.


Trafiła nam się na prawdę cudna jesień, więc staramy się powoli przyzwyczajać nasze maleństwo (ma już 6 miesięcy) do tego, że w niedziele zwykle nie siedzimy bezczynnie w domu. Tym razem wybraliśmy się do Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce - mamy tam bardzo blisko i wstyd się przyznać, ale nie byłam tam z 10 lat! A sporo się zmieniło, bo powstały różne multimedialne pokazy, oraz dodatkowe ekspozycje. Na pewno napiszę o tym na moim drugim blogu MAGURSKIE WYPRAWY, więc zaglądajcie ;) 


To chyba tyle na dzisiaj. Bywajcie zdrowi, bo u nas to akurat smarkaty czas nastał i praktycznie wszyscy w domu mamy jakąś infekcję. 





Kasia

niedziela, 25 kwietnia 2021

Króliczkowe trio

Witajcie! Zajęło mi to ponad tydzień, bo miałam sporo innych rzeczy na głowie, ale są! Ostatnie zamówienie to trzy takie same królisie, które różnić się miały tylko kokardkami. Oczywiście, jeśli się przyjrzeć to buźka każdej jest inna - taki urok rękodzieła :) 


Korzystałam z wzoru od amigurumi.today. Taką królisię już miałam okazję Wam pokazywać, miała na imię Lola ;)

Razem prezentują się na prawdę uroczo. Wzór też bardzo wdzięczny, dobrze rozpisany. Z uszami mają jakieś 33 cm wysokości.

Wykonane z włóczki Kotek, szydełkiem 3 mm.

Ciałko: beż 17-2243
Sukienka i dodatki: seledyn 25- 2218, różowy 19-2236, oraz biały. 
Oczy bezpieczne 12 mm czarne.



 Zrobiłam też wielkanocnego królika - tak, już dawno po świętach, ale takie było zapotrzebowanie, więc... Wzór trochę łączony, ciałko, ręce i nóżki są z tego wzoru , natomiast uszy z tego wzoru
Wykonany z Kotka, szydełkiem 3 mm. Jego wysokość, razem z uszami to 10 cm. 


A co poza tym? Robię sobie powolutku kolejną chustę... Choć boję się, to chcę mieć już z głowy poród i zacząć wreszcie normalnie się ruszać, wrócić do aktywności, bo chociaż lubię siedzieć i szydełkować, to kocham wędrówki. Czuję się trochę jak więzień, a jestem już taka ociężała, że choćbym chciała to nie dam rady wędrować. 
Terenowa bryka dla dzidzi już zakupiona, więc może na wakacjach uda się coś podziałać :)


Trzymajcie się zdrowo!



Kasia