Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dziewczynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dziewczynki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 października 2023

Misiunia Ida

Cześć! Witajcie kochani! Pewnie nie poznajecie tej panienki ze zdjęcia, ale to Ida ze wzoru od Lillellis. Wykonałam ją z pluszowej włóczki, dlatego tak trudno ją poznać :)

Moja Ida wykonana szydełkiem 3,25 mm z różnych resztek mierzy 27 cm. Użyłam brokatowych oczu 16 mm w kolorze różowym - a co! Jak szaleć z różem, to szaleć. 
 

 Kolor beżowy to Dolphin o numerze 317. Ten ciemnoróżowy to jest na bank Baby Fox - bo ciężko się przerabiała - kolor 22 zdaje się. Natomiast ten jasny róż to chyba Himalaya Dolphin Baby, niestety - bez etykiety.

W sumie to rzadko zbieram się za wzór, który jest na "normalną włóczkę" i robię z niego misia pluszowego. Ale tego misia zawsze chciałam zrobić. Już na etapie, kiedy zaczynałam robić maskotki, poznałam Mari-Liis i już wtedy jej przytulanki mi się podobały. Minęło tyle lat, a jej maskotki nadal są popularne. To jednoznacznie wskazuje, że jej wzory są po prostu ponadczasowe!

 

 

To chyba tyle na dzisiaj, do zobaczenia!
 

 

 Kasia 

poniedziałek, 28 marca 2022

Królisia baletnica wielki powrót

Dzień dobry! Oj dawno nie robiłam takiej królisi. A w ubiegłym roku w moim domowym zaciszu powstało ich całkiem sporo! Była królisia w niebieskiej sukience, była w bordowej, jeszcze gdzieś zapodziałam taką w żółtej. A! no i jeszcze były trojaczki ;) 
Wrzucę Wam na końcu zdjęcia trojaczków. 


Korzystałam z bezpłatnego wzoru, ale go zmodyfikowałam, żeby dorobić sukienkę taką falbaniastą jak mi się podoba. Wzór znajdziecie tutaj, a w którymś wpisie o króliczkach już podawałam sposób modyfikacji, ale nie chce mi się tego drugi raz pisać. 


Moja królisia, razem z uszami mierzy 35 cm. Używałam szydełka 2,75 mm i włóczki Kotek polskiego producenta. 
Wydaje mi się, że wyszła ładniejsza od tych które robiłam w ubiegłym roku. 


Technicznie:

ciałko: beż 17-2257
majtki: wrzos 27-2221
sukienka: czerwony 4-2226
Biała falbanka jest z Yarn Art Jeans, bo mam mało włóczki Kotek w tym kolorze i trochę oszczędzam ;) 


A na koniec dorzucam jeszcze zdjęcia innych króliczek z tego wzoru. Dla jednej Pani zrobiłam już 4 takie baletnice ;) 



I jak? widzicie różnice? Jednak człowiek cały czas się uczy nowych rzeczy i próbuje ulepszać jakoś, dopracować detale moich maskotek. 


Do szybkiego zobaczenia :)



Kasia

 

wtorek, 22 marca 2022

Dwie lamy

Cześć! Uwielbiam robić lamy! Tak, to moje oficjalne stanowisko w tej sprawie :) Już raz pokazywałam Wam takiego zwierzaczka i nawet wyjaśniałam jaka jest różnica między lamą i alpaką ;) Ten tekst znajdziecie TUTAJ.
Zadziwiło mnie, że lama z tamtego postu z listopada bardzo szybko znalazła nowego właściciela, więc zrobiłam dwie następne, może też się komuś spodobają ;) 


Lamy zrobiłam ze wzoru od AUKILLU na Hipster Llamę. Robi się je dość szybko, więcej czasu pochłaniają dodatki i przemyślenie kolorystyki. 
Bez uszu moje lamy mają 20 cm. Jeśli policzymy uszy to będą z 2 cm wyższe. 


Użyłam różnych włóczek. Ciało lamy to Kotek oraz włóczka Alize Softy Plus. Kotka przerabiałam (chyba) szydełkiem 2,75 mm, a do Alize Softy Plus użyłam 3,25 mm. 


Robota z włóczką Alize Softy Plus jest trochę problematyczna, wszystko robi się na wyczucie. Czasem oczek brakuje, czasami jest za dużo, ale jednocześnie sporo wybacza, bo w jej włoskach wszystko znika, każda niedoskonałość. 


Ciemniejsza lama ma dodatki na głowie z kordonka Multi od Ariadny - jest piękny, kolorowy. Na środku dodałam koralik. Szaliczek i kocyk na plecach są zdejmowane. Kocyk zawiązuje się pod brzuszkiem. Co ciekawe powstały z jednej włóczki. To Yarn Art Jeans Crazy. Są różne rodzaje tej szalonej włóczki - jedne mają krótsze, a drugie dłuższe przejścia. Tutaj użyłam takiej z dłuższymi przejściami. Dzięki temu kocyk jest zielony a szalik pomarańczowy. Jest to kolor motka 8202. 


Użyłam też mojego zestawy do robienia pomponów. Tutaj oczywiście są te najmniejsze pomponiki. 
Widzicie taką skrzyneczkę na zdjęciach? Fajnie mi pasuje do zdjęć i żałuję, że nie kupiłam ich więcej. 
Jeśli wpadła Wam w oko, to znaleźć je można w Action. 


Druga lama jest takiej samej wielkości, tyle że w innym odcieniu. Ma dużo bardziej "szalone" dodatki. Jest to neonowa czapka w kolorze różowym (aparat słabo oddaje ten kolor, ale nie dziwię mu się). 
Do tego jest szalik z włóczki Bravo Color. To bardzo wyrazista włóczka z króciutkimi przejściami kolorów, ale taki jej urok. Mi się podoba :)

Oczywiście czapka i szalik są zdejmowane.  
Nie mogłam się zdecydować które zdjęcia Wam pokazać, bo wszystkie mi się podobały, wybaczcie.


Może niektórych dziwi, że wybieram do moich robótek dość odważne i wyraźne kolory. Otóż, jak idziecie gdzieś z dzieckiem i widzicie na jakimś straganie pastelowego, słodkiego misia w beżach, to komu się bardziej podoba? Mamie, czy dziecku? 
Z pewnością mamie. Widziałam to na kiermaszu. Mama namawia dziecko "Weź tego, patrz jaki śliczny", lecz dziecko nie jest przekonane. Odchodzą z 200 metrów i zaraz przychodzą oddać, lub wymienić misia. Bo dziecko reaguje na kolory, lubi je. Dzieciom podoba się co innego niż nam dorosłym. Kluczem do trafiania w dziecięce gusta jest próba ich zrozumienia. Obserwacja reakcji. 
Pewnie część Was się ze mną nie zgodzi, ale mam swoje przekonania ;) 


Wszystko wskazuje na to, że czasy pandemii powoli przechodzą do historii - w końcu! Od dłuższego czasu miałam wrażenie, że jest to sztucznie przeciągane, pompowane, a niepotrzebnie. 
Teraz z kolei nastał czas wojny. Nie mogę patrzeć na to, jak tuż obok nas, naszego kraju giną ludzie. Niewinni ludzie. Mieszkam 200 km od Lwowa i 100 km od przejść granicznych z Ukrainą, tym bardziej temat jest mi bliski... Wkurza mnie, że nie mogę praktycznie nic zrobić...
Mam nadzieję, że to kiedyś się skończy. 


Trzymajcie się! 



Kasia

 

poniedziałek, 25 października 2021

Myszka Hattie

Witajcie! Całkiem przypadkowo trafiłam na Instagramie na wyzwanie o nazwie #tosamoleczinne. Jakoś latem widziałam wysyp robionych z tego samego wzoru sarenek, więc od razu skojarzyłam, że gdzieś już o tym słyszałam. Tym razem wyzwanie polegało na zrobieniu myszki Hattie od LittleAquaGirl (Erinna Lee). 


Wzór znajduje się w książce Amigurumi Treasures 2. Mam ją w postaci dokumentu PDF. Na prawdę warto ją nabyć, ponieważ jest tam 15 wzorów na różne zwierzaczki. Wszystkie w podobnym do myszki stylu. Nie znalazłam informacji czy można kupić wzór na samą myszkę Hattie. 
Sesję zrobiłam na szybko. Na spacerach przez ostatni tydzień zbierałam różne jesienne dodatki ;)


Miałam mało czasu, bo jak strzeliło mi do głowy, żeby wziąć udział w wyzwaniu to zostało 4 dni do publikacji zdjęć. Wszyscy robią to jednego dnia, odwiedzamy się nawzajem, zostawiamy komentarz i jest na prawdę bardzo miło! 
Moja myszka Hattie powstała z włóczki Alize Cotton Gold, oraz Yarn Art Jeans. Użyłam szydełka 2,25 mm. Maskotka ma 20 centymetrów, ale jak na myszkę to chyba i tak dużo ;) 
Wykorzystałam też kupione niedawno bezpieczne noski. To najmniejszy różowy. Oczka mają rozmiar 8 mm. Wydłużyłam trochę sukienkę, bo w oryginale ma tylko 5 rzędów i widać wtedy mysi majteczki, co mi się akurat nie podoba :)


Na sesję z myszką nie załapała się dynia, ale myślę, że wkrótce zobaczycie ją przy okazji jakiejś innej zabawki. Chciałabym sobie kiedyś wydziergać różne takie gadżety do sesji zdjęciowych. Muszę to przemyśleć i rozplanować co by to mogło być.  


Wygrałam też kolejną licytację. Tym razem 1500 metrów bawełna/akryl w 4 nitki za 41 zł. Tyle metrów to na prawdę dużo! Włóczka pochodzi od Pani Ewy Ew-Motki. 
Córka zamarzyła sobie sweterek. Nie wiem czy podołam. Chociaż akurat ostatnio nabyłam wzór na sweterek - wiadomo promocja była - od Uszydlona My Crochet Story. To wzór o nazwie Otylia. Szczerze mówiąc nie podjęłabym się robienia sweterka  z długim rękawem z włóczki cieniowanej, bo trzeba tam wiele razy ciąć nitkę, żeby przejścia kolorystyczne układały się tak samo na rękawach, jak na tułowiu. Choć, ponoć nigdy nie mówi się nigdy... Może kiedyś jak będę mieć dużo czasu. No dobra - czyli nigdy :)

Kolorki to: krem, beż, ciemny beż i mokka. 

Ostatnie piękne październikowe dni spędzałyśmy popołudniami w parku. Spacery pośród szeleszczących liści to coś co uwielbiam od dziecka. Pamiętam, że koło domu mieliśmy i stare dęby i wielkie dzikie gruszki. Zawsze usypywałam wielki kopiec i leżałam w liściach gapiąc się w niebo. Fajne też były te bukowe, w pobliskim lesie, które babcia grabiła i rzucała jako ściółkę pod krowę. Ehh to były czasy. Tęsknię za wsią. Miasto jest bardzo głośne i klaustrofobiczne...


Tyle na dzisiaj. Bywajcie zdrowi. 

Dziękuję za Wasze komentarze, nie mam czasu odpisywać ale bardzo mnie cieszy, kiedy zostawiacie po sobie ślad. Buziaki!



Kasia
 

niedziela, 1 sierpnia 2021

Zamówione maskotki

Witajcie kochani! Bardzo mi miło, kiedy patrzę na statystyki i przekonuję się, że ciągle ktoś tu zagląda. Najbardziej poczytne i to przez cały rok są posty o ozdobach choinkowych. Już tyle lat minęło, a ten kącik w wielkim domu, jakim jest Internet, wciąż żyje i jest odwiedzany.
Wielkie dzięki za to! 


Ten przystojniak w niebieskim ubranku już raz gościł u mnie - to zając/królik Borys. Poprzedni miał outfit w kolorze zielonym, ale ta niebieska wersja chyba bardziej mi się podoba, a Wam? 


Królik powstał z płatnego wzoru od CrochetFriendsLab. Użyłam włóczki Kotek i szydełka Clover 3 mm. Maskotka ma 33-34 cm wysokości razem z uszami.


Technicznie:

ciałko: beż 17-2243
spodnie: niebieski 32-2211
koszulka: niebieski 32-2249
kokardka: chaber 21-2201
detale: brąz 3-2226


Na specjalne zamówienie zrobiłam również konika. Dostałam zdjęcie takiego prawdziwego konia i miałam detale odwzorować tak jak w oryginale. Najważniejsze jeśli chodzi o rozróżnianie koni są ich odmianki, czyli te białe plamki. Mój model miał je na tylnych nogach i na głowie. 


W tym roku zrobiłam całe mnóstwo koników od MyKrissieDolls - uwielbiam je! Ale to pierwszy, który nie jest w kolorze jasnobrązowym :) 
Ten okaz jest zrobiony kolorem brązowym o numerze 3-2226. 


Poniżej mój ostatni zakup. Chciałam wypróbować sobie włóczkę tweedową. Ta ma w składzie 30% wełny, 60% akrylu i 10% wiskozy. Chciałabym z niej zrobić króliczki od LuluLovesTheMoon. Mam już nawet wzór na te brzoskwiniowe, a ta włóczka będzie wspaniale pasować do Kotka - ma nawet ten sam metraż. W motku jest 100 gram, co przekłada się na 300 m. 


Kupiłam też szydełka. Dwa to moje ukochane Clover (kiedyś dokupię jeszcze inne rozmiary). 3 mm używam najczęściej - do maskotek. 3,5 mm zakupiłam do dziergania chust, bo te robione 3 mm szydełkiem wydają mi się zbyt zbite - chyba ciasno przerabiam. 
A szydełko Pony ma rozmiar 2,5 mm i kupiłam je na próbę, będę nim przerabiać włóczkę Jeans. 
Igły kupiłam również na próbę, są dość grube, dotychczas używałam cieńszej, dłuższej i ostro zakończonej igły, ale dość mocno się zużyła i chciałam spróbować czegoś innego. 

 
Po lewej szydełko, które ma z 7 lat, a po prawej to nowe. Oprócz wytartej powłoki jest idealne. Ale niestety, jak wspomniana powłoka się wytrze, to szydełko już nie ślizga się tak fajnie, dlatego kupiłam nowe :)

Tak pięknie kwitnie Hoja u mojej mamy! Na dużym, wieloletnim okazie znajduje się około 20 takich kwiatostanów. Zapach po wejściu do pokoju po prostu zniewala.


A my, jeśli tylko temperatura nie sięga 30 stopni, wychodzimy na spacery. Ściąganie tego wózka z 1 piętra i wciąganie go z powrotem to prawdziwy trening mięśni! Dobrze, że nie mieszkamy wyżej :) 
Pobliski park to wspaniałe miejsce, gdzie można pobyć w cieniu drzew - to właśnie za tym tęsknię najbardziej i to właśnie dla tego cienia chciałabym mieszkać na wsi...
Przy niedzieli zdarza nam się również uskutecznić krótkie, parogodzinne wycieczki trochę dalej od domu, ale po utwardzonych drogach, lub parkach. Nie mogę się doczekać kiedy Maleńka będzie sama trzymać głowę i będę mogła bezpiecznie nosić ją w nosidle. Marzę o zdobyciu jakiegoś szczytu! Choć z formą u mnie kiepsko :) 


To chyba tyle na dziś, do zobaczenia wkrótce!



Kasia

piątek, 16 lipca 2021

Buciki dla noworodka

Witajcie! Jak już mam w domu małą księżniczkę to jakżebym mogła niczego dla niej nie wydziergać? Przy pierwszej córce nie miałam jeszcze takiej wprawy w szydełkowaniu i bałam się, że nie podołam z bucikami. Jak się okazuje mój strach był bezpodstawny, bo buciki na prawdę nie są trudne! 


Długo szukałam odpowiadającego mi wzoru. W końcu trafiłam na stronę www.hopefulhoney.com i to był strzał w dziesiątkę. Są łatwe. Urzekająco proste i słodkie. 
Długość takiego bucika to 8 cm. Na moją córcię są dobre z długości, tylko że troszkę za szerokie. Muszę nad tym popracować.


Jak widać użyłam włóczki Drops Paris, którą dostałam w prezencie już dawno temu. Chciałam użyć bawełny, ale teraz już wiem, że jest ona ciut za sztywna. Chciałam użyć mniejszego szydełka niż zaleca producent, po to, żeby nie było dziur. Niestety wtedy robótka robi się potwornie sztywna. Ostatecznie użyłam chyba szydełka 4mm i to ciut za małe jeszcze...
Dlatego na buciki kupiłam sobie Yarn Art Jeans. Myślę, że tą włóczką będą fajnie przylegać do stópki, bo jest lekko rozciągliwa i się dopasuje.
Z pewnością pokażę Wam efekty :)


 Prócz bucików machnęłam kolejne zamówienie - konika. Uwielbiam go robić, zawsze wychodzi piękny. Do tego ta grzywa! Te kolorki to moje ulubione zestawienie na konika od My Krissie Dolls.
Zrobiłam ich już kilka w tym roku :)


Na siedząco konik ma 23 cm. Marzy mi się zrobienie tym wzorem jednorożca - jednej z modyfikacji tego cudnego wzoru (jest jeszcze zebra).


W końcu miałam fajne światło i zrobiłam zdjęcia konika, które mnie satysfakcjonują, które fajnie pokazują jego sylwetkę i kolor.  


Mam teraz zagwozdkę i zastanawiam się, co by tu wydziergać? Przez dłuższy czas robiłam zamówienia, teraz w sumie sezon ogórkowy i nie wiem co robić. Pomysłów i wzorów mam bez liku. Może właśnie za duży wybór? :) 
Bez dwóch zdań najbardziej lubię robić zwierzątka - króliki, misiaki, kociaki, koniki... cóż, coś wymyślę i Wam pokażę ;)


Do zobaczenia wkrótce, 




Kasia