Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2025

Miś, królik w berecie i piesek

Pierwsze dwa prezentowane dzisiaj przytulaki robiłam jak już byliśmy na walizkach, przeprowadzka trwała w najlepsze. I takim sposobem w ogóle nie trafiły na moje social media... całkiem o nich zapomniałam! Oczywiście zaległości czym prędzej nadrobiłam :) 


Miś pszczółka - bo miał jeszcze mieć przyszytą maleńką pszczołę, ale zabrakło mi cierpliwości :) 
Mierzy 21 cm. Oczy 16 mm w kolorze złotym. Brąz to Yarn Art Dolce 785. Pyszczek Yarn Art Jeans 07. Ubranko to biały Jeans i żółty o numerze 35.


 Kolejny udzierg, to królik w berecie. Ciałko wykonałam z włóczki, która jest już wycofana - Alize Cotton Gold Tweed. To włóczka z takimi charakterystycznymi kropeczkami. Uwielbiam ją! 
Spodenki i beret to Yarn Art Jeans w kolorze khaki (82).
Króliczek ma 24 cm wysokości.
Wykonany ze wzoru od Verma Toys.



Ostatni bohater dzisiejszego dnia to szczeniaczek ze wzoru Inna Chi hm. Może troszkę za duże ma guziczki, ale innych nie miałam... Ten kawaler ma 19 cm wysokości. Oczy 10 mm.

W całości wykonany z Yarn Art Jeans. 

Ciałko 71
pyszczek 05 
spodenki 75 (chyba)



A u nas? Wędrujemy, chodzimy na plac zabaw, poznajemy nowych sąsiadów. Bo wiecie, że plac zabaw to dobre miejsce do zawierania znajomości ;) Dzieci się bawią, a starzy gadają.
Nadal nie mam pracy. Już dwa miesiące siedzę w domu... Ofert pełno, ale wszystkie dla facetów. 

Dawne przedszkole w Piertuszej Woli

Chmury

Wycieczka

Siostry

Zabawy

Wszystkie nasze przygody i wycieczki znajdziecie na www.magurskiewyprawy.pl - wpadajcie ;)



Kasia

sobota, 9 marca 2024

Króliczek i owieczka

Cześć! Dziś rano byłam w lekkim szoku, bo jak wstałam do pracy, standardowo o 4.50 to nie widziałam, że jest mróz, ale jak już miałam wychodzić z psem, to zauważyłam w końcu, że jest siwo! 
Nie schowałam jeszcze zimowej kurtki - i dobrze. Było -3 stopnie. Niby człowiek się spodziewał, ale te pączki na drzewach i kwitnące kwiatki sprawiły, że poczuliśmy wiosnę :) 


Takim samym zaskoczeniem była dla mnie ta królisia. Dlaczego? Myślałam, że będzie trochę większa, a tymczasem okazała się filigranowa. Nie dość, że szczuplutka, to ma tylko 21 cm wzrostu i to razem z uszami!


Wykonałam ją z moich resztek włóczki Alize Cotton Gold Tweed. To jest odcień 533 i przypominam, że ta włóczka już nie jest produkowana. W pasiastej bluzeczce też użyłam tej unikatowej włóczki w kolorze 458 wraz z białą Yarn Art Jeans. 
Spodenki to Yarn Art Jeans o numerze 81. 
Szydełko 2,25 mm uzyłam do całości. Oczy 8 mm albo 10 mm - nie pamiętam :)
Wzór pochodzi ze strony www.amigurumi.com.


A tutaj już kolejna maskotka. Wykonane niemal jednocześnie. Bardzo spodobał mi się wzór Christiny Yaremy. Co prawda nie wyszło tak idealnie jakbym chciała... mam wrażenie, że krzywo przyszyłam głowę i ja TO WIDZĘ. 
Niemniej jednak owieczka jest słodka, myślę, że sporą robotę robi tu włóczka Alize Softy Plus. Wykonałam z niej jedynie główkę owieczki, ale nadaje ona maskotce niesamowitej miękkości. 
Całą maskotkę wykonałam szydełkiem 2,25 mm, ale przy włóczce Alize przerzuciłam się na 2,5 mm. 


Generalnie owieczka mierzy 17 cm - jest niewielka. Użyłam oczu 10 mm. 
Ciałko to Yarn Art Jeans 03.
Ubranko - biały i musztardowy 84 (Jeans)
Kopytka to Yarn Art Jeans 87 - beż.


 O ile mam czas na szydełkowanie - zawsze przy oglądaniu serialu znajdzie się czas na kilka rzędów ;) 
To totalnie nie jest mi po drodze ze zdjęciami... Jest szansa, że Alicja pójdzie do przedszkola od września, więc oznaczałoby to sporo wolności dla nas - rodziców. 
Z jednej strony towarzyszą mi obawy, a z drugiej strony euforia. Ala nie jest otwarta, boi się ludzi... Jednocześnie jest nauczona zostawać z rożnymi osobami - bo mama wychodzi. Zobaczymy jak to będzie :) 

Do zobaczenia wkrótce! 
Obiecuję przynajmniej jeden post w miesiącu, na tyle obecnie mnie stać :(



Kasia

poniedziałek, 17 października 2022

Króliki mały i duży

Cześć! Zapraszam Was dziś na kolejny tekst o maskotkach w wersji pluszowej i zwykłej. To dość ciekawy temat, bo wiele osób uważa, że jeśli jakiś wzór został napisany pod włóczkę grubszą, to z innej nie wyjdzie... a to nieprawda! Z resztą, zobaczcie sami :)


Na początek parę słów o wzorze. Autorką jest Ula, którą znajdziecie na Facebooku pod marką Mamba Handmade i to u niej bezpośrednio możecie zakupić wzór. Moim ulubionym od Uli wzorem jest oczywiście miś Adaś, ale króliki i lama o której pisałam ostatnio też są ekstra. 


Mały króliczek powstał z włóczki Yarn Art Jeans. Użyłam szydełka 2,25 mm. Ciałko to odcień 07. Jak za którymś razem go kupowałam to było napisane, że nazywa się "ochra". Nie wiem co to znaczy :)


Oczka niebieskie 10 mm, a nosek, to nie wiem, bo był brany z kompletu, gdzie miałam różne rozmiary.
W rozpisce autorki mamy wzór na spodenki, oraz na sukienkę. Ja nawet tę sukienkę zrobiłam, tylko przy robieniu zdjęć (a to wszystko było na wariata - jak zawsze), całkiem o niej zapomniałam. Fajnie, jak ubrania są zdejmowane, bo możemy mieć jednego królika i ubierać go tak jak chcemy - czy to w spodenki, czy w sukienkę. Albo w ogóle zrobić dwa króliki ;)


Ten większy koleżko powstał z włóczki Himalaya Dolphin Baby, szydełkiem 3,25 mm. Wyszedł na prawdę duży - ma 35 cm wysokości. 
Nawet nie chciał zmieścić się w mój celofan do pakowania :)


Przyznam szczerze, że zrobiłam totalnie po swojemu spodenki. Tak jak robię Adasiowi zawsze - czyli od góry. Jest to łatwiejsze do dopasowania dla królika. Tutaj nie zrobiłam sukienki na przebranie :)
Na takiego wielkiego królika poszło mi mniej więcej półtora motka włóczki.


Która wersja lepsza? Ja wolę chyba te maluchy, są urocze. Warto spróbować :) Można też, jeśli nie czujecie się pewnie w pracy z cienkimi włóczkami, spróbować "łagodnego przejścia" i najpierw podziergać coś na przykład z Himalaya Velvet. Ja tę wlóczkę przerabiam szydełkiem 2,75 mm czyli coś pośrodku, pomiędzy Jeansem a Dolphinem :)

A to my w parku :)



Buziaki,



Kasia

 

piątek, 17 czerwca 2022

Królisia Lilka w nowej wersji

Cześć, cześć! Tak się składa, że najczęściej dostaję zlecenia na misie i króliki. Królisię Lilkę prezentowałam Wam już raz, prawie rok temu!
Tamta była zrobiona z włóczki Kotek, a ta dzisiejsza jest zrobiona z Yarn Art Jeans. 
Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy. 


Włóczkę Jeans przerabiam szydełkiem 2,25 mm więc zasadnicza różnica to wielkość. Tamta zeszłoroczna królisia miała z uszami 38 cm, a ta ma 32 cm. 


Poza tym, maskotki z włóczki akrylowej są na początku dość twarde, ale potem robią się wiotkie, miękkie. Natomiast z Jeansu od razu są miękkie. 


Życzeniem klientki było, żeby maskotka - mimo, że to prezent dla dziewczynki - nie była różowa. I tak powstało połączenie mięty, butelkowej zieleni i żółtego (tak, to żółty, tylko nie zauważyłam, że ktoś przestawił w aparacie temperaturę barwową i wszystko wyszło "zimne"). Guziczki, które są na bucikach mają czerwone kropeczki, więc przyszyłam je odwrotnie (kropeczkami do środka), bo jakoś czerwony mi tu nijak nie pasował. 

Technicznie: 

Jak wspomniałam użyłam szydełka 2,25 mm. Oczka 12 mm czarne. 

ciałko: beż 05
bluzka: miętowy 63
sukienka i buty: szmaragd 79 i żółty na którym nie było metki :)

Wysokość z uszami to 32 cm. 


 I jak Wam się podoba? Którą wolicie?  

Mam do opisania kilka maskotek, tylko kurczę... trochę brakuje mi czasu! Ostatnio malutka dużo chodzi, mało śpi, chce się bawić - wiadomo :) 
I tak, jak miałam dwa razy w ciągu dnia chwilkę na szydełko, tak teraz mam jedną - bo śpi tylko raz. W nocy też nie mogę, bo późno chodzi spać. 
Dlatego każdą wolną chwilę poświęcam na szydełko, a wpisy kiedyś nadrobię ;)


Miłego weekendu!



Kasia

poniedziałek, 7 lutego 2022

Króliczek Orzeszek

Halo, halo! Dawno nie było tu żadnego królika, jak to możliwe?! Uwielbiam skomplikowane, czasochłonne maskotki, bo mam wtedy poczucie, że z moich rąk wychodzi coś niepowtarzalnego, wyjątkowego. Natomiast po czasochłonnym projekcie trzeba czasem zrobić coś mniejszego, żeby odsapnąć. I tak powstał on - króliczek, którego nazwałam Orzeszek - chyba przez tą kolorystykę ;)


Orzeszek powstał z dość znanego (tak myślę) darmowego wzoru od littlefish.crocheterie. Nie miałam za bardzo fajnej scenerii do zdjęć Orzeszka. Ale też wyła mi przy nodze, więc tak na szybko zrobiłam tylko parę ujęć. 


Króliczek wyszedł wysoki na 21 cm (z uszami). Użyłam szydełka 2,75 mm Clover Soft Touch i włóczki Kotek. Ostatecznie zmieniłam mu nosek, to znaczy wyszyłam od nowa. Ten nosek ze zdjęć był za jasny. Robiłam go już późno w nocy i wzięłam nie ten odcień. 
Na ciałko użyłam koloru beżowego 17-2241, a spodenki to brąz taki czekoladowy 3-2262. 
Oczy 10 mm. 
Na upartego spodenki można zdjąć. Nie są przyszyte do ciałka. Wystarczy zsunąć szeleczki. 


Ostatnio próbujemy jeść zdrowiej i... mniej. Chyba nieźle nam idzie. Jak już na zdjęciach dynia, to wrzucam moje dyniowe bułeczki. Mają obłędny kolor i fajny smak :) 
Wzięłam się w końcu (po prawie 4 latach) za kwiatki w mieszkaniu. Jest tu niewiele światła i nic nie chce rosnąć, ale cały czas walczę. Na zdjęciu są też moje mini skrzydłokwiaty, które kupiłam w przecenie za 4 zł. Po jakiś 2 latach z dwóch kupionych kwiatuszków mam 11! Rozsadziłam je do mniejszych doniczek i szukam chętnych na wymiankę za inne sadzonki, bądź szczepki :)
Z pewnością będę Wam relacjonować jak idzie mi "zazielenianie" mieszkania. Gorzej jak przyjdzie się wyprowadzić... ale nie czas na myślenie o takich rzeczach! Ma być przytulnie :)
 

Mam mega zaległości. Dużo maskotek do sfotografowania, tylko ciągle coś... A to pogoda kiepska i ciemno, a to malutka marudzi, a to zakupy...
Muszę to ogarnąć, bo 5 maskotek czeka na zdjęcia! 


Bywajcie zdrowi i do zobaczenia wkrótce!




Kasia

piątek, 17 grudnia 2021

Lawendowy królik

Witajcie! Jeszcze przed Jarmarkiem Świątecznym chciałam zrobić jak najwięcej małych maskotek, bo takie zawsze znajdą właściciela. Miałam ostatek włóczki Luna Art Baby Fox i chciałam się jej pozbyć szczerze mówiąc, więc powstał on - lawendowy króliczek. 


Nie zapisałam sobie jaki duży wyszedł, choć zwykle to robię - cóż udzieliła mi się gorączka przygotowań i pewnie dlatego tak wyszło... Myślę, że miał 15 cm. Raczej nie więcej :)
Ten kolor to numer 15 Luna Art Baby Fox. 
Użyłam na ciałko szydełka 4 mm - tylko takim dużym da się tę włóczkę przerobić. Natomiast uszy zrobiłam szydełkiem 7 albo 8 mm. Te dwa to największe w mojej kolekcji, a autorka wzoru rekomendowała 9 mm! 


Muszę przyznać, że uszy zrobione większym szydełkiem są przed wszystkim mniej zbite, mniej ciężkie, milutkie. Fajny sposób, tylko chyba muszę sobie sprawić coś większego niż 8 mm ;)


Korzystałam z bezpłatnego wzoru, który znajdziecie na stronie www.lovelycraft.com. Oczywiście tak jak przypuszczałam królika już ze mną nie ma, znalazł szybciutko nowy domek. Przepraszam, że aż 4 zdjęcia są tego słodziaka, ale nie mogłam się zdecydować, które Wam pokazać.


Mam też taką taktykę, że na kiermasze robię coś, co aktualnie jest modne, co dużo dzieciaków kojarzy i co zwyczajnie przykuje ich uwagę. W tym sezonie jest to postać z serialu "Squid Game". Nie jest to ponoć mądre, ani fajne, ale chwytliwe. Można kupić w Internecie i nie tylko mnóstwo gadżetów w tej tematyce. 


Ja zrobiłam takiego różowego ludzika. Użyłam włóczki Yarn Art Jeans i szydełka 2,25 mm więc wyszedł malutki - 10 cm. Dodatkowo wymyśliłam takie breloczki. Nic trudnego, a spełniły swoją rolę i co rusz słyszałam: "Mama patrz! Squid Game!".
Wzór na tego ludzika pochodzi ze strony amigurumiallfreepatterns.com.
Małe to takie a zabawy z tymi elementami i zmianami kolorów co nie miara... 


Na kiermasz wyruszyłam z dwoma pudłami. Wróciło ze mną tylko parę maskotek, więc jestem w siódmym niebie! Na Jarmarku było mnóstwo ludzi. My spóźniliśmy się troszkę, bo akurat Ala spała i nie chcieliśmy jej budzić. 


Plan był taki, że ja zostanę tam sama, ale ostatecznie byliśmy tam wszyscy czworo (z półrocznym bobasem i 9-latką). W sumie chyba coś koło 3 godzin. Było chłodno, wilgotno, tak w okolicy 0 stopni, ale było warto! 


Wszystkie maskotki spakowałam, ponieważ już nieraz wracałam z zabawkami, które można było od razu wywalić do kosza. Ludzie chodzą, strącą, ubrudzi się. Inni dotykają brudnymi rękoma... Nie są to warunki sklepowe, tylko zimo-jesień, tym bardziej nie chciałam ryzykować. 


Z pomocą sąsiadki na czas dotarły także moje wizytówki - piękne są! Trochę się rozeszło na Jarmarku, a resztę dorzucam do zamówień. 

Nie ukrywam, że zarobione pieniążki trochę wspomogą nas w okresie świątecznym. Kupiłam też parę rzeczy dla siebie, oczywiście takich do szydełkowania ;) oraz trochę rzeczy do domu i dla dzieci.

Pędzę dalej robić maskotki! Może na kolejny kiermasz? ;)

Zdrówka dla Was! Dziękuję, że mnie odwiedzacie!



Kasia

 

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Króliczek Lulu

Dzień dobry! W ostatnim czasie w moim koszyku zakupowym wylądowały szydełka, ale jak to? Nie kupić żadnej włóczki? No dobra, jeden moteczek na próbę, takiej włóczki jakiej jeszcze nie miałam żeby było ciekawiej. Padło na Yarn Art Tweed. Włóczka ta ma w składzie akryl i wełnę. 


Trochę się bałam użyć takiej włóczki w maskotce. Od dziecka słyszę, że wełna gryzie. W sumie nieraz przekonałam się o tym na własnej skórze. Miałam taki wełniany czerwony sweter, ubierałam go tylko w największe mrozy. Fakt, nigdy nie zmarzłam, ale tu gdzie nie miałam podkoszulki - czyli na szyi gryzł niemiłosiernie. 


Razem ze starszą córką wymiziałyśmy ją na wszystkie sposoby i nie gryzie. Użyłam jej więc na ubranko dla mojego królika. Wzór pochodzi od LuluLovesTheMoon - jej królisie są przesłodkie! Póki co zrobiłam tego, ale kusi mnie jeszcze ten w spodenkach. Pójdę z torbami jak nic. 

W małych rączkach wygląda uroczo

Króliczek wykonany z włóczki Kotek i z Yarn Art Tweed, szydełkiem 3 mm ma około 25 cm wzrostu. 
Oczy 8 mm. 
Ciałko w kolorze beżowym 17-2249, a numer włóczki tweedowej to 226. Co to jest ten tweed? Jak to mówią - farfocle. We włóczce są włókna wiskozowe: szare, czarne, czerwone. Włóczka sprawia wrażenie nakrapianej. Robótka nie jest też idealnie gładka. Wystają takie różne kłaczki. 
Mnie ten efekt bardzo się podoba :)


W jeden dzień zrobiłam królisia, a drugiego dnia ubranko. Można też zrobić go w innych wersjach, na przykład w samym kołnierzyku. 


 Mam już gotową i zblokowaną chustę Raisa od AncyFancy Crochet. Trochę mnie wymęczyły te wszystkie puffki... uff, ale efekt robi wrażenie :) Sesja niebawem, a tekst na jej temat pewnie za jakieś 2 tygodnie. 


A w ramach odpoczynku od puffek robię teraz chustę w której nie ma ani jednej! Tak, są takie chusty :) 
To Sperl od Ewy Dulian. To jej debiut, ale jaki udany! Chustę super się robi, szybciutko przybywa. 
Wybrałam motek z serii Delicate od Zakręcone Motki. Na zdjęciu kolory trochę przekłamane, ale są bardzo łagodne przejścia. 


To chyba tyle na dziś. W tym miesiącu nie kupuję żadnych włóczek, choć już mam od dawna wybrane, bo mam - jak każdy wydatki związane ze szkołą, ale we wrześniu to nie wiem czy się powstrzymam :)


Bywajcie zdrowi!




Kasia

sobota, 7 sierpnia 2021

Królik Kajtek

Witajcie Kochani! Uwielbiam króliczki - jak pewnie zauważyliście, więc nie mogłam sobie odpuścić tego przystojniaka! Jest kochany i wygląda tak...nieporadnie, no słodziak. Ten króliczek dostał imię Kajtek :)


Co mogę Wam o nim powiedzieć? Wzór pochodzi od Olyi Povzun i jest płatny. Mój króliś jest w trochę innej wersji kolorystycznej niż ta zaproponowana przez projektantkę. 


Najpierw robiłam ciałko i tak przyglądając się tej lichej posturze pomyślałam, że niewielki to będzie królik. Nic bardziej mylnego! Kajtek razem z uszami ma aż 39 cm wysokości.


Nie jestem zwolenniczką używania drutu w maskotkach. No jakoś tak wydaje mi się, że on w którymś miejscu wyjdzie na wierzch, dlatego dla własnego spokoju go nie stosuję. Ten królik ma dużą głowę i spore, składające się z dwóch warstw (co dodaje ciężaru całej głowie) uszu. Żeby nie kiwała się we wszystkie strony to do środka włożyłam...flamastra :)
Wyciągnęłam z niego tę część, która pisze - został sam tylko plastik. Jest on lekki, nawet bardzo nie dodaje więc ciężkości maskotce, a przy tym dość długi dlatego spory fragment znajduje się zarówno w głowie jak i w tułowiu. 


Technicznie:

Użyłam do całości maskotki szydełka 3 mm, tylko ubranko projektantka zalecała zrobić mniejszym szydełkiem, więc wzięłam 2,5 mm ale spokojnie można było zrobić 3 mm. 
Oczy 12 mm czarne. 

Kolory:

ciałko: beż 17-2249
uszy: seledyn 25-2218, niebieski 32-2249
nos: szary 8-2202
ubranko: turkus 16-2215 + biały


Swoje logo mam, więc postanowiłam wydrukować sobie naklejki, którymi będę oznaczać wykonane i spakowane przeze mnie maskotki, oraz ozdoby. Mam ich ponad 150 sztuk, teraz tylko czekam na zamówienia ;)

 
naklejeczki

A pierwszym, któremu dostała się naklejka był ten mały misio breloczek, który tak szybko mnie opuścił, że nie doczekał się żadnego zdjęcia ...

Gotowy do drogi

Z wielkim sentymentem wspominam zeszłoroczne wakacje i nasz urlop spędzony na Roztoczu. W tym roku pewnie też byśmy się tam wybrali...ale co się odwlecze, to nie uciecze ;) 
Tym razem lepiej się przygotuję na taki wyjazd, żeby niczego ciekawego nie przegapić -ostatnio nam się zdarzyło przez niewiedzę nie odwiedzić kilku fajnych miejsc...






Kasia