piątek, 17 lutego 2017

Myszka baletnica

Witajcie :)
Mało piszę, nie mogę się jakoś zebrać do robienia zdjęć. Piękna serwetka czeka na blokowanie, masakra, nie wiem co się ze mną dzieje...
Dawno nie robiłam myszki baleriny, a pamiętam, że wiele osób pytało o nią na kiermaszu, na końcu nawet poszła za całkiem satysfakcjonującą mnie cenę, więc... zrobiłam :)


Przy ostatnim zamówieniu wzięłam na próbę nowy odcień fioletu, taki jasny, niczym kwiaty bzu. Cudowny!
Natychmiast chciałam go wypróbować, użyłam go na ,,górę" sukienki.



Myszka ma niecałe 30 cm wysokości. Bardzo lubię ten wzór, jestem zakochana w każdej maskotce jaką nim zrobię, zresztą córka całkowicie podziela moje zdanie :) Myszka najpierw musi zostać wytłamszona i wyprzytulana :)


Zapomniałam napisać, że myszunia ma na imię Landrynka, bo jest słodka jak cukierek.
Te barwy kojarzą mi się tak ,, cukierkowo " :)


Idąc dalej w gryzonie zrobiłam jeszcze szczurzą zakładkę na zamówienie :)


A na koniec moje ostatnie zakupy :) Kordonek biały i brązowy kupiłam na zamówiony na kwiecień bieżnik. Jeszcze się za niego nie wzięłam :)
A włóczki to uzupełnienie braków...
Wiecie co? Kupiłam włóczkę w tamtym tygodniu, a tu się ukazuje, że na www.pasdam.pl w ten weekend zamówiłabym ją o 1 zł taniej niż w ubiegłym tygodniu :(
Przy prawie 20 motkach to robi trochę różnicy :(

Ale nie będę płakać :) Może następnym razem lepiej trafię :)


Wkrótce moje urodziny, na dniach spodziewajcie się wpisu o candy - rozdaniu na blogu :)

Buziaki :)

wtorek, 7 lutego 2017

Walentynkowe ślimaki

Zbliża się czas dla mnie wyjątkowo obfitujący w różne okazje do świętowania... Już niedługo Walentynki, których raczej nie obchodzę, ale lubię ten dzień :) Potem moje urodziny, a 10 dni po nich urodziny mojego ślubnego :) Następnie mamy Dzień Kobiet, a tuż po nim moje imieniny :D
Postanowiliśmy sobie, że zamiast prezentów zorganizujemy sobie jednodniowy wypad w Bieszczady :) To tylko 130 km...
A zapomniałam o najważniejszym! W związku z tym świętowaniem będzie małe candy :)

A teraz do rzeczy...
Już dawno wyszła polska gazetka Amigurumi, a ja dopiero teraz zrobiłam coś ze wzorów tam zawartych. Padło na urocze ślimaki z sercami zamiast muszelek :)

Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?


We wzorze są dwa błędy, pozwolę sobie Wam je przytoczyć, będziecie miały łatwiej jeśli zdecydujecie się je zrobić :)
Pierwszy błąd jest przy opisie serca. W 17 okrążeniu jest:
3 o. ścisłe, zamknąć, 15 o. ścisłych, zamknąć, 18 o. ścisłych, zamknąć, 15 o. ścisłych, zamknąć, 5 o. ścisłych (=48 o.)
Ma być:
3 o. ścisłe, zamknąć, 15 o. ścisłych, zamknąć, 6 o. ścisłych, zamknąć, 15 o. ścisłych, zamknąć, 5 o. ścisłych (=48 o.)

Drugi błąd mamy przy tułowiu ślimaka. W 32 okrążeniu jest:
2 x (18 o. ścisłych, 1 o. dobrać) (=16 o.)
Ma być:
2 x (6 o. ścisłych, 1 o. dobrać) (=16 o.)


Jak mnie wciągnęło tworzenie ślimaków, to nic innego nie robię :D


To chyba jednak miłość :)

A przy okazji tworzenia ślimaków ze wzoru Szydłaki Cudaki wpadłam na pomysł takiej stylizacji :)


Nie wiem, czy podobny, ale to miał być Harry Potter :) Nie czytałam, nie oglądałam, ale chyba znalazłoby się parę osób, które by chciały zakładkę tematyczną, do książki J.K Rowling.
A ,,Osiołkiem" Stasiuka już czeka na przeczytanie :)


A u nas zima była, ale już nie ma :( 
Może jeszcze wróci :)

środa, 1 lutego 2017

Żyrafa Julka

Witajcie :) Cały czas obiecuję sobie, że będę częściej pisać i co? Trudno mi pogodzić wszystkie moje zajęcia, mam tyle pasji, tyle chcę zrobić... Tylko żeby doba była dłuższa, to może bym ze wszystkim zdążyła.
Przedstawiam żyrafkę Julkę :)


Załapała się jeszcze na zimowe zdjęcia, tego ranka kiedy robiłam jej mini sesję zdjęciową było -12 stopni ;)
Mimo wszystkich narzekań, jakie muszę wysłuchać, to ja po prostu lubię mróz :) Choć jakbym musiała na przykład pracować na zewnątrz, to nie byłabym pewnie taka jego fanką :)


Żyrafa ma 34 cm na stojąco. Wykorzystałam wzór Two Girls Crochet. Troszkę jest roboty przy tych łatkach, a raczej przy ich przyszywaniu, ale efekt końcowy mi się podoba :)


Teraz mamy odwilż, więc póki co mogę tylko powspominać zimę, oglądając te zdjęcia. Mam nadzieję, że w górach śnieg pozostanie :)


Robię też powoli cotton balls dla córki. Obiecałam jej, że będzie miała takie nad łóżkiem :)
Może kiedyś skończę, póki co mam ufoka...


Te na zdjęciu są beżowe z kordonka Maxi i tak się zastanawiam, czy jakbym zrobiła z nowosolskiego 50x4 resztę kulek, czy będą takiej samej wielkości? Może któraś z Was robiła? :)
Albo kupie różowy Maxi...
Zobaczę :)



A zima tego roku w naszym Beskidzie Niskim jest przepiękna!
Przyjeżdżajcie sami zobaczyć, albo zaglądajcie na naszego bloga magurskie wyprawy - tam znajdziecie dużo zdjęć :)
A te powyżej zostały zrobione 15 stycznia w miejscowości Olchowiec :)

czwartek, 19 stycznia 2017

Ślimaczki

Już jakiś czas temu znalazłam na blogu szydlakicudaki.blogspot.com wzór na urocze ślimaczki. Długi czas nie mogłam znaleźć odpowiednich materiałów, czyli odblasków. Ostatecznie szukałam w miarę krótkich, bo obrobić 40-centymetrowy odblask, to trochę pracochłonne, a poza tym musiałabym kombinować ze wzorem i zrobić pewnie większą głowę...
Użyłam odblasków 22,5 cm i takie Wam polecam. Najczęściej takie rozmiary są dla dzieci :)
Do tego bezpieczne oczy 5 mm czarne :)

Wzór znajdziecie u Karoliny na blogu szydlakicudaki.blogspot.com :)


Mogą być zakładką do książki, uzależniające jest ich zwijanie i rozwijanie - wiem po sobie :)
Dzieciaki mogą sobie założyć takiego ślimaka na kierownicę od roweru, przypiąć do plecaka...
Możliwości jest wiele :)




Poszalałam z kolorami. Wszystkie ślimaczki są zrobione z włóczki Kotek :)
Posiada ona wybitną paletę kolorów. Oczywiście nie mam w domu wszystkich odcieni, nad czym ubolewam, ale i tak mam w czym wybierać :)


A tak poza tym to zaczęłam robić żyrafę. Niestety u nas zaczęły się ferie, więc podejrzewam, że nie skończę jej zbyt szybko. Jak córcia jest w domu to mocno mnie to ogranicza, bo ona stale okupuje komputer, a przecież w nim przechowuję wszystkie wzory...


A w Sylwestra tak wybornie się bawiłam, że zrobiłam ubranko dla kibelka...
Użyłam włóczki stilonowej, ponieważ jest niezniszczalna :)
Z pewnością poradzi sobie w łazience, w wilgoci.


Na początku mojej szydełkowej drogi dziwiłam się innym dziewczynom, że potrafią robić kilka projektów naraz. Długo z tym walczyłam, ale ostatecznie teraz mam rozpoczęte dwie rzeczy, a w sumie to siedzę i czytam :)
Skończyłam genialną książkę Anny Kańtoch ,,Łaska".
Zabrałam się teraz za trylogię z komisarzem Forstem, czyli sięgnęłam sławnego Remigiusza Mroza... Mam mieszane uczucia, bo pierwsza część mnie nie porwała. Ale nie poddaje się, w sumie i tak nie mam jak szydełkować...
Jeszcze tydzień ferii :)
Byle do końca...

środa, 11 stycznia 2017

Wielorybek

Dawno mnie tutaj nie było... Moja nieobecność po części jest spowodowana okresem świątecznym, a po części brakiem internetu. Cały czas coś robię, tylko brakuje mi weny, żeby robić zdjęcia moim pracom. Czas się zmobilizować :)

Przez cały świąteczny, gorący okres robiłam bombki, gwiazdy na czubek choinki, a więc ,,kordonkowo". Na odmianę wraz z rozpoczęciem nowego roku złapałam za większe szydełko i pora wziąć się za jakieś maskotki :)


Żeby się rozkręcić i przyzwyczaić rękę do włóczki zrobiłam takiego prostego wieloryba.
Ma 19 cm długości i jest trudny do sfotografowania.



Sezon przeziębień mamy w pełni, a przynajmniej u nas w domu, bo przed świętami wszyscy byliśmy przeziębieni, nie minęło za wiele czasu i z powrotem wszyscy smarkamy :( 
Na dodatek Młodą bardzo męczy kaszel, więc chyba zabiorę ją do lekarza, żeby nie skończyło się tak jak w tamtym roku, kiedy to zlekceważyłam jej kaszel i potem miała zapalenie oskrzeli...


A na koniec pokaże Wam jeszcze nasz lokalny wodospad, a w sumie to lodospad :)


Nieźle nas przymroziło w ostatnim tygodniu, nocami około -25 stopni, a kiedy robiłam to zdjęcie było -10. Nawet nie zmarzłam, fajna była wycieczka :)
Jak już przyzwyczaiłam się regularnie wychodzić, to temperatura nie robi mi różnicy, nosi mnie, a po kilkugodzinnym spacerze po górkach jestem zmęczona, ale i szczęśliwa :)
Ten wodospad nazywany jest Magurskim i znajduje się na terenie Magurskiego Parku Narodowego w miejscowości Folusz, na trasie ścieżki przyrodniczej.
Polecam Wam to miejsce, wodospad, a po 30 minutowym spacerze Diabli Kamień.
Będziemy o nim niebawem pisać na naszym blogu magurskie wyprawy :)


Kasia

czwartek, 22 grudnia 2016

Bombki, choinka i życzenia


Witajcie :) W tej przedświątecznej krzątaninie trudno znaleźć czas na szydełkowanie, ale mam do pokazania zaległe bombki. Robione tym samym wzorem co te z poprzedniego wpisu. Wyszły jednak trochę większe, bo robione Maxi.


Przede wszystkim zabrakło mi w tym roku kordonków ze srebrną i złotą nitką. Ciężko zamawiać coś tydzień, czy dwa przed świętami, bo po pierwsze długo idzie pocztą (opóźnienia), a po drugie im później zacznę coś robić tym później skończę... A postanowiłam w przedświątecznym tygodniu nic nie szydełkować ( i tak nie wytrzymałam), a przynajmniej nie robić zamówień.


Tak więc musiałam kombinować. Obsypałam bombki brokatem w miejscach, w których robiłam sekwencję słupków :)


Efekt jest fajny, pięknie się mienią. Myślę, że będą się fajnie prezentować na choince :)
Zdjęcia, niestety wieczorne, tuż przed dostarczeniem do klientki i nie oddają ich uroku...


Na mojej choince każdego roku przybywa szydełkowych ozdób. W tym roku pojawiły się płaskie aniołki, które pojawiły się kilka wpisów wcześniej :)



No i moja duma :) Tego roku mamy na choince gwiazdę - pierwszy raz. Jako że nasze drzewko utrzymane jest w tonacji złota i czerwieni, to taką zrobiłam gwiazdę :)
Dziwne, ale jeszcze nigdy nie robiłam czerwonej, wszystkie dotychczasowe zamówienia, a trochę ich było, dotyczyły koloru białego...


Może słabo to widać, ale jest posypana złotym brokatem.
Montując ją na czubku wetknęłam dwie czerwone lampki ze sznura, żeby była widoczna kiedy świeci choinka :)


Tu jeszcze pozłocony aniołek :)


A na koniec choinka prawie w całości :)
Ubierana nieco chaotycznie, bo z córcią, a wieszała gdzie i co popadło :)


A skoro dobrnęliście do końca tego wpisu to zechciejcie jeszcze przyjąć ode mnie serdeczne życzenia bożonarodzeniowe:

Wspaniałych świąt Bożego Narodzenia
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
samych szczęśliwych dni w nadchodzącym roku
oraz szampańskiej zabawy sylwestrowej


Do zobaczenia po Świętach :)

sobota, 17 grudnia 2016

Ozdoby choinkowe

Dzisiaj zaprezentuję obiecane ozdoby choinkowe. Niektórym niestety nawet nie zdążyłam zrobić zdjęć. Były jeszcze ozdoby czerwono - złote...
A w tym roku wyjątkowo mam zamówienia na ozdoby z dodatkiem srebra :)



Naszego kota - Mickey'ego bardzo zainteresowało, co ja też robię ciekawego :) Ale powąchał i uznał widocznie, że to nic godnego uwagi. I tak ledwo go zgoniłam z mojego tła :)


 Poza aniołkami robiłam też bombki. Tutaj pokazuję te wykonane z kordonka Cable 5 ze srebrną nitką.





Myślę, że wzór wszystkim znany, a ja trochę inaczej niż wszyscy łączę dwie połówki :)
No i gwiazda!
Zrobiłam ją z kordonka Maxi, więc jest spora, bo ma około 26 cm średnicy (od ramienia do ramienia). Zrobiona szydełkiem czeskim numer 4.



Może na tle okna słabo widać gwiazdę, ale za to widać śnieg :) Tylko troszkę, ale utrzymuje się już od dłuższego czasu :)





W następnym wpisie chciałam Wam pokazać jak ozdobiłam kolejną partię bombek :) 
Poza tym muszę się pochwalić, że zrobiłam w końcu coś dla siebie, a dokładniej gwiazdę na czubek choinki :)
Ale to w kolejnym wpisie, w przyszłym tygodniu :)

Dziękuję Wam za tak liczne ostatnio odwiedziny :)
Licznik odwiedzin już dawno przekroczył 100 000!

Dziękuję! :)