Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angry birds na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angry birds na szydełku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 maja 2016

Szydełkowe Angry Birds

     Ciężki miałam tydzień ... Masa stresu - bo wizyta u dentysty dla mnie jest stresogenna, a tu w ty tygodniu dwa razy siedziałam na fotelu, raz z córką, raz sama :) Ale przeżyłyśmy. Jestem dumna z Milenki, bo nie ma jeszcze 4 latek, a dała sobie wyleczyć ząbka :) 
W dodatku w końcu mamy pieska! Jeśli chodzi o tego ze schroniska to nawet nie dostałam od nich odpowiedzi, widocznie nie mam warunków...
Naszego nowego członka rodziny poznacie wkrótce - jak uda mi się zrobić mu jakieś zdjęcie, bo cały czas biega :)

    A tymczasem przedstawiam Wam kolejną rodzinkę Angry Birds :) Uświadomiłam sobie, że przecież końcem maja w kinach pojawi się film o nich, więc zrobiłam - znowu :)
Pokazywałam Wam już złe ptaki tutaj, tu i tu. W którymś z tych wpisów podawałam już link do wzoru. Należy on do Adorable Amigurumi :)



   Oczywiście wszystkie maskotki zrobione są z włóczki Kotek :) Szydełko Clover 3 mm :)




    Są takie ,,złe" że sama się ich boję :P Ja wiem, że jest jeszcze boomerang i biały angry bird, ale one mi się akurat od tej projektantki mało podobają. Jakbym miała zamówienie na komplet, to bym je zrobiła, a tak to robię te, które mi na ostatnich dwóch kiermaszach poszły. Największe zainteresowanie zawsze wzbudza czerwony, może nawet dorobię jeszcze jednego.
W tej partii pojawił się żółty, ale wychodzi dość mały, a robiony z trójkąta, przez co nie najlepiej się go szydełkuje.
Pozostałe, okrągłe robi się super! We wzorze nie jest podane gdzie umiejscowić oczy, samemu trzeba to wypraktykować :)


    Na koniec, jak już macie dość tych ponurych min podsyłam Wam zdjęcie z mojej rodzinnej miejscowości. Teraz aparat zabieram ze sobą prawie wszędzie :) Zieleń po wiosennych częstych opadach jest w tym roku wyjątkowa!
Więcej moich zdjęć z plenerów znajdziecie na Magurskich wyprawach, oraz na facebooku :)

czwartek, 23 lipca 2015

Angry Birds ciąg dalszy

     Ogromnie cieszy mnie zainteresowanie rozdaniem urodzinowym :) Na początku przypomnę, że został jeszcze ostatni tydzień na zapisy ;)

    Ja z prędkością światła tworzę nowe maskotki na kolejną imprezę plenerową, czyli na Festiwal ,,Pierogi", w którym miałam przyjemność brać udział już w tamtym roku. Mam nadzieję, że pogoda będzie lepsza, bo ostatnio przemokłam do suchej nitki, jeszcze w dodatku po imprezie się rozchorowałam.

    Chciałam Wam pokazać następną rodzinkę Angry Birds, oczywiście według projektu Deborah Chutchinson. Bezpłatny wzór z Raverly znajdziecie TUTAJ. Rodzina powiększyła się w stosunku do tej ostatniej. Zrobiłam jeszcze niebieskie ptaszęta ;)








       Jakość zdjęć kiepska, ale jestem ostatnio tak potwornie zagoniona... A to grządki, a to dziecko chce do sklepu na loda, a to trzeba poplotkować przy okazji w sklepie :P Potem szybko do domu ugotować obiad... Młyn na całego i jeszcze w każdej wolnej chwili szydełko. Córcia ostatnio w ogóle mnie nie potrzebuje, więc szydełko niemal pali mi się w rękach. Młoda cały czas siedzi na dole u babci, a to znów bawi się z ciocią... I tak w kółko, nawet na jedzenie nie mogę jej ściągnąć. dla mnie lepiej, bo robota idzie pełną parą. Całą rodzinkę robiłam tydzień co jak dla mnie jest rekordem świata :)

     Byłam też u fryzjera i zażyczyłam sobie nową fryzurę ;) :)



     Na koniec chciałam Wam pokazać piękny krzyż przydrożny znajdujący się w wioseczce na końcu świata - w Lipowcu (woj. podkarpackie). Do tej wsi wiedzie kamienista i wyboista dróżka, na dodatek nie ma tam prawdopodobnie stałych mieszkańców, tylko gospodarstwa agroturystyczne. Do granicy ze Słowacją jakieś 10 km. Krzyż jest łemkowski.



     Do zobaczenia wkrótce, a w następnym wpisie na pewno kolejna maskotka, która już czeka na sesję zdjęciową ;)

sobota, 11 kwietnia 2015

Angry Birds - druga odsłona

     Coraz mniej czasu na szydełkowanie i na pisanie, a wszystko przez to że w końcu zrobiło się ładnie i wiosennie :) Córcia ciągnie mnie tylko na pole, niemal cały dzień by się tam bawiła, tak jest nauczona :) Jak będzie większa to może uda mi się coś poszydełkować kiedy ona będzie hasać po polu, ale teraz to odpada, bo ona wszędzie kładzie łapki i nie mogę spuszczać jej z oka. Może trochę nadrobię czytanie, bo na to już wypróbowałam i zdołam czytać i pilnować młodej.

     W poprzednim wpisie pokazywałam czerwonego ptaka, dorobiła jeszcze dwie postacie: czarnego ptaka i świnkę i na razie daję im spokój. Nie mam problemu ze zrobieniem trzech pozostałych na które mam schemat, ale po prostu nie wiem czy znajdzie się na nie nabywca... Jedna Pani dowiedziała się od mojego męża, że robię Angry Bidrs, więc zadowolona, bo akurat robi dziecku na urodziny taki tort, kazała przynieść, pokazać i oczywiście... są ładne tylko że za drogo... Przecież to jest w sumie na licencji i nie kupi tanio, ale co mi tam, jej sprawa...




                                                              A tutaj wszyscy razem ;)


      Teraz wzięłam się za taką cienką czapkę dla Niuni i zdecydowanie nie będę robić kiedy młoda śpi. Robiłam taką grubszą czapkę i musiałam połowę spruć, bo pomyślałam, że zerknę do tabelki, a moja córcia jest drobniutka i główkę też ma mniejszą niż w tabelce podano :/ Muszę jej przymierzać na głowę normalnie. Dlatego nie decyduję się robić nikomu czapki, bo się boję, że będzie nie dobra. Ta czapka, którą wygrałam u MamTwory powinna być dobra bo podawałam Dominice obwód głowy, a okazało się że czapka jest odrobinę za luźna. Podziwiam osoby, które robią na oko i im to wychodzi :) Mam nadzieję, że tej nie będę musiała pruć jak poprzedniej.