Ciężki miałam tydzień ... Masa stresu - bo wizyta u dentysty dla mnie jest stresogenna, a tu w ty tygodniu dwa razy siedziałam na fotelu, raz z córką, raz sama :) Ale przeżyłyśmy. Jestem dumna z Milenki, bo nie ma jeszcze 4 latek, a dała sobie wyleczyć ząbka :)
W dodatku w końcu mamy pieska! Jeśli chodzi o tego ze schroniska to nawet nie dostałam od nich odpowiedzi, widocznie nie mam warunków...
Naszego nowego członka rodziny poznacie wkrótce - jak uda mi się zrobić mu jakieś zdjęcie, bo cały czas biega :)
A tymczasem przedstawiam Wam kolejną rodzinkę Angry Birds :) Uświadomiłam sobie, że przecież końcem maja w kinach pojawi się film o nich, więc zrobiłam - znowu :)
Pokazywałam Wam już złe ptaki tutaj, tu i tu. W którymś z tych wpisów podawałam już link do wzoru. Należy on do Adorable Amigurumi :)
Oczywiście wszystkie maskotki zrobione są z włóczki Kotek :) Szydełko Clover 3 mm :)
Są takie ,,złe" że sama się ich boję :P Ja wiem, że jest jeszcze boomerang i biały angry bird, ale one mi się akurat od tej projektantki mało podobają. Jakbym miała zamówienie na komplet, to bym je zrobiła, a tak to robię te, które mi na ostatnich dwóch kiermaszach poszły. Największe zainteresowanie zawsze wzbudza czerwony, może nawet dorobię jeszcze jednego.
W tej partii pojawił się żółty, ale wychodzi dość mały, a robiony z trójkąta, przez co nie najlepiej się go szydełkuje.
Pozostałe, okrągłe robi się super! We wzorze nie jest podane gdzie umiejscowić oczy, samemu trzeba to wypraktykować :)
Na koniec, jak już macie dość tych ponurych min podsyłam Wam zdjęcie z mojej rodzinnej miejscowości. Teraz aparat zabieram ze sobą prawie wszędzie :) Zieleń po wiosennych częstych opadach jest w tym roku wyjątkowa!
Więcej moich zdjęć z plenerów znajdziecie na Magurskich wyprawach, oraz na facebooku :)




