Ostatnio mam trochę mniej czasu, bo mężulek ma tydzień urlopu to robimy mały remont. Jestem szalenie podekscytowana, bo będę mieć własną kuchnię :) To nic, że będzie mieć wymiary 2 x 2 metry, ale będzie MOJA! Taaa, tylko wszystko idzie jak po grudzie, jakby złośliwość losu. Szukamy używanej lodówki, nie ma prawie w ogóle w ogłoszeniach lodówek. Chcemy kupić kuchenkę, oczywiście ciężko znaleźć. A to wszystko przez to moje ,,chcenie", bo jak tak bardzo czegoś się chce, to nie ma, nie da się, nie można... Nienawidzę takiej bezradności, aż mnie skręca w środku :(
Jako, że wolnych chwil niewiele, to nie miałam czasu wymyślać nic nowego, więc poszłam w banał i zrobiłam to co robiłam całkiem niedawno. Ale muszę przyznać, że fajnie mi się to robi, idzie mi sprawnie i sprawia mi przyjemność :)
Zdjęcie też robione na szybko, ale musi być ;) Jeśli o mnie chodzi to uwielbiam czerwień, mój ukochany kolorek tutaj w zestawieniu z czernią, która jest bardzo uniwersalna, pasuje do wszystkiego. A czerwień dodaje takiego ,,pazura", moim zdaniem to duet idealny :) Zrobiłam troszkę większą niż ostatnio bransoletkę, ponieważ zapięcie nie jest regulowane, a chciałabym zrobić coś dla każdego, dla grubszych nadgarstków także ;) Kolczyki to już absolutny banał, ale grunt, że stanowi uzupełnienie bransoletki.
Ja sobie siedzę na komputerze, a mąż tam po drabinie skacze :) Idę zobaczyć jak mu idzie i zabieram się za następne dziergadła :)
Miłego dnia i do zobaczenia wkrótce ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka szydełkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka szydełkowa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 czerwca 2014
piątek, 20 czerwca 2014
Bransoletka + kolczyki w stonowanych kolorach
Chyba straciłam cierpliwość do większych rzeczy... Wczoraj zaczęłam podkładkę pod kubek, po to żeby wypróbować wzór, zadowolona skończyłam, przyglądam się a tam taaaaaki wielki błąd. Najgorsze jest to, że wykrochmaliłam ja, upięłam i dopiero wtedy się zorientowałam! Tyle zmarnowanego czasu, że w najbliższym czasie pewnie nie tknę tego typu rzeczy.
Za to jestem zadowolona z mojego ostatniego kompletu. Bransoletka, bo dawno żadnej nie zrobiłam i kolczyki.
Wszystko czego potrzebowałam to:
Na zdjęciu wszystko jest widoczne, wykonanie bardzo proste, nie ma tu nawet czego wyjaśniać :)
Kocięta rosną jak na drożdżach, same już jedzą, więc pewnie niedługo pójdą do nowych właścicieli. To dobrze, bo strasznie drapią córcie, bo ona musi przecież je nosić i przytulać, a one niekoniecznie chcą tego samego :)
Ta kicia jest chyba najsłodsza, ma śliczny pyszczek :)
Za to jestem zadowolona z mojego ostatniego kompletu. Bransoletka, bo dawno żadnej nie zrobiłam i kolczyki.
Wszystko czego potrzebowałam to:
- koraliki - te akurat są chyba szklane
- zapięcie typu bali
- bigle
- dwa kółeczka montażowe
- drewniane korale do obrobienia
- dwa kolory nici
- kawałek sznurka woskowanego
- cienki drucik
- klej super glue
Na zdjęciu wszystko jest widoczne, wykonanie bardzo proste, nie ma tu nawet czego wyjaśniać :)
Kocięta rosną jak na drożdżach, same już jedzą, więc pewnie niedługo pójdą do nowych właścicieli. To dobrze, bo strasznie drapią córcie, bo ona musi przecież je nosić i przytulać, a one niekoniecznie chcą tego samego :)
Ta kicia jest chyba najsłodsza, ma śliczny pyszczek :)
środa, 18 czerwca 2014
Koraliki w natarciu
Wczoraj po południu udało się dojść do ładu z telewizorem, po dwóch dniach :) Miałam trochę mało czasu przez to bieganie z anteną, ale coś tam udało mi się stworzyć, bo stare polskie porzekadło mówi, że dzień bez szydełka to dzień stracony ;) No dobra, to moje powiedzonko ;)
Przejrzałam wczoraj moje zasoby i okazało się, że mam pełno perłowych koralików, dodatkowo przeglądałam akurat tego bloga: http://simply-ruthie.blogspot.co.il/2012/05/how-to-make-croshet-chain-necklace.html i pomyślałam, czemu by nie wykorzystać trochę tych koralików :)
Zrobiłam taką bransoletkę, zapinaną na koralik:
Może nie jest idealna, ale to moja pierwsza robiona w ten sposób :) Koraliki mają różne wielkości i delikatnie różnią się odcieniem, ale myślę że fajnie wyglądają razem. Jeszcze duuużo posiadam takich, może wykorzystam je w ten sposób :)
Przejrzałam wczoraj moje zasoby i okazało się, że mam pełno perłowych koralików, dodatkowo przeglądałam akurat tego bloga: http://simply-ruthie.blogspot.co.il/2012/05/how-to-make-croshet-chain-necklace.html i pomyślałam, czemu by nie wykorzystać trochę tych koralików :)
Zrobiłam taką bransoletkę, zapinaną na koralik:
Może nie jest idealna, ale to moja pierwsza robiona w ten sposób :) Koraliki mają różne wielkości i delikatnie różnią się odcieniem, ale myślę że fajnie wyglądają razem. Jeszcze duuużo posiadam takich, może wykorzystam je w ten sposób :)
Znalazłam mnóstwo pięknych wzorów na serwetki, jutro coś tu zamieszczę :) Miłego dnia, oraz udanego długiego weekendu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
