Strony

środa, 25 maja 2022

Pluszowy konik i miś

Cześć, witajcie kochani! Ostatnimi czasy byłam tak pochłonięta szydełkowaniem lalek, że z wielką chęcią przyjęłam zamówienie na pluszowe maskotki. Lubię je robić, choć zszywanie to nie jest łatwa rzecz przy pluszowej włóczce :)


Takiego konika ostatnio robiłam w listopadzie. Jest to wzór na mini konika od MyKrissieDolls, ale dzięki użyciu pluszowej włóczki nie wyszedł wcale taki mini, bo na siedząco ma około 23 cm. 


Użyłam włóczki Himalaya Dolphin Baby i szydełka 3,25 mm. Dolphin w kolorze brązowym 337 i beżowym 342. Dodatki to jakieś resztki więc nawet nie wiem jakie to kolory :)



Misiaczka też mieliście już okazję widzieć kilka razy, bo to jeden z najbardziej klasycznych wzorów. Taki prosty, zwykły miś jest idealny na każdą okazję! Przy użyciu szydełka 3,25 mm i zrobieniu pyszczka inną włóczką (tu Alize Softy Plus) wystarcza na niego jeden motek Dolphina! 
Pisałam o tym TUTAJ przy okazji porównywania różnych włóczek. 


Wzór na misia jest darmowy i znajdziecie go na stronie amigurum.com.
Pierwszy i chyba nie ostatni raz nosek wyszyłam pluszową włóczką i wygląda to dobrze, a zwykłą włóczką to trzeba nieźle  machać igłą żeby tak duży nosek zrobić. 


Pojechały do jednego domu, więc mają wspólne pamiątkowe zdjęcie. Uroczo razem wyglądają :) 


To są wzory do których zawsze chętnie wracam. Chyba każdy takie ma. Koniki od MyKrissieDolls są mi znane już od wielu lat, pierwszego wykonałam chyba z 7 lat temu! Nadal mi się nie znudziły, bo to genialny w swej prostocie wzór. 
 


Pozdrawiam Was cieplutko!



Kasia

środa, 18 maja 2022

Szydełkowe lale komunijne

Cześć! Nie uwierzycie jakie zamówienie ostatnio mi się przytrafiło :) Jako, że sezon komunijny w pełni to dostałam zlecenie na lale, które mają być wystylizowane na dziewczynki pierwszokomunijne.
Na początku trochę bałam się co z tego wyjdzie, ale chyba poszło mi całkiem nieźle ;)


Lale miały mieć takie włosy jak ich przyszłe właścicielki - jedna blondynka, a druga szatynka. 
Korzystałam z bezpłatnego wzoru ze strony amigurumi.today (trzeba się zalogować by móc korzystać z bezpłatnych wzorów, to nic nie kosztuje). Dokonałam jednak kilku modyfikacji. 


Przede wszystkim lala Rosalie z tego wzoru ma włosy wrabiane, tak jak jedna z moich poprzednich lal - Laura. Życzeniem klientki były inne włosy i tu znów skorzystałam ze wspomnianej strony, bo są tam aż trzy lalki, każda w innej fryzurze i ubraniu, ale bazą jest to samo ciałko, czyli... Można sobie do woli kombinować z ubraniami, mieszać je, robić różne buty, fryzury. 


Przede wszystkim moje lale komunijne nie posiadają drucianego stelażu. Nie podoba mi się to. Wiadomo, że głowa jest przez dużą ilość włosów cięższa, więc wzięłam rurkę od napoju - grubszą, włożyłam do niej 4 druciki kreatywne, a potem jeszcze tę rurkę włożyłam w trzy inne (trzeba je rozciąć i nałożyć kolejne warstwy). Potem taką rurkę z drucikami zgięłam na pół i owinęłam na ciasno taśmą klejącą. Połowa tego "usztywniacza" jest w głowie, a połowa w ciele. 


Wianek jest zrobiony z włóczki. pomiędzy kwiatkami są oczka łańcuszka i jest to w całości bez odcinania nitki. Potem owinęłam ten kwiatuszkowy sznurek wokół białego drucika kreatywnego i już :)


Sukienkę robiłam od góry tak jak we wzorze, natomiast nie rozszerzyłam aż tyle razy i nie zrobiłam drugiej warstwy. Dorobiłam długie rękawy.


Sukienka, buty i wianek są zdejmowane. Laleczki mają około 30 cm wysokości. Niby takie same a jednak inne, prawda?


Do całości użyłam szydełka 2,25 mm. Oczy 12 mm. Blondynka jest wykonana z włóczki Yarn Art Jeans białej (jest dość sztywna ta biała włóczka), oraz z Yarn Art w kolorze łososiowym 73. Włosy to beżowy 07.
Szatynka jest również z łososiowej Jeans, ale tutaj biały to Alize Cotton Soft. Włosy to brąz o numerze 40. 
Dodatki wykonane są z jakiegoś złotego kordonka :)


 I jak Wam się podobają moje dziewczyny? :) 

Muszę przyznać, że trochę czasu i pracy mnie kosztowały, ale są urocze. Musiałam się na nie napatrzeć zanim je oddałam i choć nie lubię robić lalek, to tutaj efekt końcowy tak mnie jakoś oczarował, że chyba się polubimy ;)


Do zobaczenia kochani!



Kasia

czwartek, 12 maja 2022

Lala o imieniu Laura

Witajcie ! Jak to zwykle w życiu bywa, jak posucha, to posucha, a jak już wreszcie zaczyna się coś dziać to wszystko naraz :) 
Ostatnio dostałam zamówienie na 4 lale... Na moim blogu rzadko się pojawiają, bo niezbyt przepadałam za robieniem lalek. Są bardzo czasochłonne. Ale od kiedy zrobiłam moją pierwszą lalę wyłącznie z włóczki Jeans i Cotton Gold, to przepadłam! Super się z nimi współpracuje!


Moja laleczka dostała imię Laura, lub Laurka - jak kto woli. Ma około 30 cm wzrostu. Ubranka są zdejmowane. Zarówno sukienka jak i buciki, dlatego też istnieje możliwość dorobienia innych części garderoby, lub innych sukienek, czy bucików. Ten wzór daje dużo możliwości, o czym przekonacie się, kiedy pokaże Wam kolejne dwie lale ;)


Korzystałam ze wzoru na lalę Rosalie od amigurumi.today, który dostępny jest za darmo po założeniu konta na tej stronie, lub pobraniu aplikacji o tej samej nazwie. 
Uwielbiam go! Daje dużo możliwości. Tu akurat klientka zażyczyła sobie lalę dość podobną do oryginału, ale na tej stronie są jeszcze dwie lalki na tej samej bazie, ale w innym ubraniu i z innym uczesaniem - można różne elementy mieszać do woli. 


Tutaj jest dość pracochłonny proces wrabiania każdego włoska. Najpierw tnę sobie dużo włóczki w miarę równe kawałki, a potem składam na pół, przeciągam i zawiązuję. Włosy to ponad pół motka Yarn Art Jeans. 


Odwiecznym problemem jest u mnie usztywnianie szyi, bo nie chcę robić lalek na stelaży drucianym. Wolę takie lale przypominające te "szmaciane", które mają jakąś "wiotkość" w sobie. Są milsze, bardziej przyjazne. Dlatego też usztywniam tylko szyję. Wzięłam 4 druciki kreatywne, włożyłam je do grubej rurki plastikowej do napojów (coraz trudniej je dostać więc zrobiłam zapasik). A potem to jeszcze w 3 takie rurki wkładam :) Następnie zginam na pół i okręcam taśmą. Zgina się, ale delikatnie, no i da się odgiąć z powrotem. Połowa jest w głowie, a połowa w ciele. 


Technicznie:

Polecam Wam gorąco odcień 73 (łososiowy) Yarn Art Jeans na ciało lalek. Kupiłam pierwszy raz i strzał w dziesiątkę od razu. 
Sukienka to morelowy 23 i żółty 88 Yarn Art Jeans. Włoski powstały z Yarn Art Jeans brąz 40. 
Majteczki i skarpetki to Alize Cotton Gold biały. Lubię ją, bo jest mięciutka w przerabianiu. 
Ciało wykonałam szydełkiem 2,25 mm. Sukienka - górna część szydełkiem 3 mm, dolna 2,5 mm. Buty 2.5 mm. 
To ważne przy robieniu ubranek by wybrać szydełko chociaż o 0,25 większe żeby ubranka były podatniejsze na zakładanie, elastyczne, mniej zwarte. 


Jak Wam się podoba moja Laurka?
Do zdjęć użyłam nowego aparatu i wreszcie mogę fotografować na wyższym ISO (przy gorszym oświetleniu) bez utraty jakości! Piękna sprawa :)


 W naszym mieszkaniu z dnia na dzień przybywa kwiatków. Jak pracowałam na etacie to nie miałam do tego głowy i miałam ich dosłownie parę. Teraz mam paręnaście ;)

Obstawiłam już wszystkie miejsca, więc muszę przyhamować, bo mieszkanie to jednak nie jest tak dogodne do uprawy roślin doniczkowych jak dom prywatny... Ubolewam, ale wciąż wierzę w to, że kiedyś zamieszkamy w domu :)


Trzymajcie się i do zobaczenia! Nie zapominajcie o mnie, wciąż żyję i tworzę ;)





Kasia

piątek, 6 maja 2022

Aniołek

Witajcie! Wiem, że to nie jest czas anielsko-bożonarodzeniowo-noworoczny, ale miałam taką wewnętrzną potrzebę, żeby zrobić anioła. Może dlatego, że moja córka ma pierwszą rocznicę Komunii Świętej to wspomniały mi się anioły - nie wiem. W każdym razie myślę, że taki aniołek w jakiejś fajnej plastikowej przezroczystej tubie byłby fajnym dodatkiem do prezentu. Taki Anioł Stróż. 
 

Korzystałam z bezpłatnego wzoru ze strony amigurumibook.com. Fajny, łatwy wzór. Dla początkujących problematyczne może być zrobienie skrzydeł. Ja pierwszy raz robiłam takie oczy - wyszywane, zamknięte. Biłam się z myślami, czy nie zrobić po prostu plastikowych, ale w sumie skoro mogę spróbować czegoś innego, to czemu nie? 
Wyszły chyba całkiem fajnie ;) 


Technicznie... Użyłam szydełka 2,25 mm. Włóczka w kolorze ciała to Yarn Art Jeans w odcieniu łososiowym (numer 73). Uważam, że jest świetna na ciałko. Natomiast biała to Alize Cotton Gold - jest minimalnie cieńsza niż Jeans, ale milsza w dotyku, miększa. Yarn Art Jeans w białym kolorze jest strasznie toporny, twardy w przerabianiu, ale w efekcie końcowym niewiele różni się od Alize Cotton Gold. Włoski to też Jeans (kolor 40). 
Aniołek ma jakieś 22 cm wysokości. 


A i jeszcze jedno. Skrzydełka delikatnie potraktowałam Ługą. Nie moczyłam ich przed przyszyciem, bo ciężko byłoby potem operować nitką i igłą, tylko zwilżyłam je palcami zamoczonymi w Łudze, ułożyłam w pozycji, którą chciałam i zostawiłam na noc. 


 Jak Wam się podoba mój aniołek? Falbanka na dole i opaska - wianek to moje dodatki. 

Muszę Wam się do czegoś przyznać... Zdjęcia tego aniołka robiłam nowym aparatem! I to pierwsze moje dziergoły, które sfotografowałam nowym Canonem 6D Mark III. 



Jestem z niego - póki co bardzo zadowolona, choć kosztował niemało ... Mam nadzieję, że sprawdzi się również na wycieczkach i będzie naszym towarzyszem na długie lata. 



Kasia 

niedziela, 1 maja 2022

Misia Rozalia

Dzień dobry! Nadrabiam zaległości blogowe, bo ostatnio mam tak, że robię, robię, robię, potem jak mi się nie mieszczą na półce, to fotografuję. Następnie okazuje się, że mam giga zaległości na blogu, bo mam do napisania na przykład 5 postów. Myślę, że i tak nieźle mi to idzie póki co. Jak niunia widzi, że siadam przed komputerem to dostaje szału. Jak ja mogę się czymś zająć? :)


Misia, którą chcę Wam dziś pokazać ma na imię Rozalia. Powstała z płatnego wzoru od LudaOrlova Toys, ale z powodu sankcji nałożonych na Rosję, jej sklep na Etsy został zamknięty. Chyba wiadomo, że nabyłam wzór jeszcze przez wojną na Ukrainie, bo teraz się nie da i tak :)


Ja bardzo lubię maskotki od tej projektantki. Są do siebie trochę podobne, ale to taki fajny, klasyczny styl. Bez zbędnych kombinacji, tylko miś to miś. Robiłam też z wzoru od niej Kotki - Małgosię i Ludwika


Trochę się bałam jak to będzie się szydełkowało z ciemnej włóczki, ale wzór jest mega prosty, więc jest to bez znaczenia. Udało się też, że Rozalcia ma jasne ubranko, więc nic nie prześwituje wypełnienie. 
Moja misia ma 23 cm wzrostu. Używałam szydełka 2,75 mm do włóczki Kotek z polskiej firmy Arelan. 
Kokardka na głowie jest mojego pomysłu, bo w oryginale na głowie była kokardka ze wstążki, ale uznałam, że taka będzie zjeżdżać.


Technicznie:

ciałko: brąz 3-2262 oraz na pyszczek beż 17-2249 (miałam trochę problem z dobraniem odpowiedniego odcienia na pyszczek, ale chyba wszystko gra). 
piżamka/ubranko: wrzos 27-2207
kokarda: różowy 19-2235


 W ogóle mam postanowienie, żeby takie ozdoby na głowę misiów, czy innych zwierzaków przyszywać, bo na kiermaszu dostałam kłopotliwe pytanie od małej dziewczynki: "ciemu Pani nie siła tego?". Pytała o opaskę króliczka, dlaczego nie jest przyszyta, bo ona za nią złapała i od razu zjechała z głowy. Tak więc...muszę się poprawić :) Dzieci lubią ciągnąć, skubać, więc musi być przyszyte, bo one zdejmą, ale już nie założą sobie same. 

Tutaj fragment mojego dywanika z resztek, opowiem Wam o nim w osobnym poście...

A tu początek wiosny w naszym parku, cudnie :)


Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze! Bardzo mi miło, że wpadacie tu czasami, mimo, że ze mnie taki niewdzięcznik. Czytam Wasze posty na bieżąco, tyko nie starcza mi zwykle czasu na komentowanie :(

Trzymajcie się!




Kasia